fot. PAP/EPA

Peru: wciąż brak wyników wyborów, wszczęto postępowanie przeciwko szefowi urzędu wyborczego

W Peru wciąż nie ogłoszono wyniku pierwszej tury wyborów prezydenckich, która odbyła się 12 kwietnia. W środę wszczęto postępowanie przeciwko byłemu szefowi urzędu wyborczego, który podał się do dymisji w atmosferze oskarżeń o oszustwa.

Państwowa Rada Sprawiedliwości (JNJ), która powołuje i nadzoruje sędziów i urzędników wyborczych, ogłosiła wszczęcie postępowania przeciwko Pierowi Corvetto, byłemu szefowi Państwowego Urzędu ds. Procesów Wyborczych (ONPE). Jest podejrzewany o „poważne zaniedbania” związane z kwietniowym głosowaniem.

Piero Corvetto podał się do dymisji 21 kwietnia. Ocenił przy tym, że jego rezygnacja jest konieczna, by planowana na 7 czerwca druga tura wyborów mogła odbyć się w atmosferze „większego zaufania obywatelskiego” do ONPE. W związku z podejrzeniem o nieprawidłowości zakazano mu opuszczania kraju przez półtora roku.

Z powodu opóźnień w liczeniu głosów kilku kandydatów podnosiło zarzuty o oszustwa wyborcze, choć obserwatorzy z UE ogłosili, że nie znaleźli na nie dowodów.

W środę wieczorem czasu lokalnego (w czwartek nad ranem w Polsce) wciąż nie ogłoszono pełnych rezultatów. Na stronie internetowej ONPE podano wyniki częściowe po przeliczeniu nieco ponad 98 proc. głosów.

Z dostępnych danych wynika, że do drugiej tury przejdzie konserwatywna polityczka Keiko Fujimori, córka zmarłego w 2024 roku byłego prezydenta Alberto Fujimoriego, który wiele z ostatnich lat życia spędził w więzieniu za zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wciąż nie wiadomo jednak, kto będzie jej przeciwnikiem, ponieważ różnica między kolejnymi kandydatami jest minimalna. Największe szanse mają lewicowy kongresmen Roberto Sanchez i ultrakonserwatywny były mer Limy Rafael Lopez Aliaga.

PAP

drukuj