PE przyjął rezolucję krytykującą Polskę za projekt ustawy dotyczącej edukacji seksualnej

Parlament Europejski przyjął wspólny projekt rezolucji w sprawie penalizacji edukacji seksualnej w Polsce, który nie spodobał się m.in. polskiej delegacji Prawa i Sprawiedliwości w Europarlamencie.

Polscy posłowie EKR chcieli m.in., aby w tej rezolucji wybrzmiał zapis, że Europarlament ma na uwadze, że rodzice jako główni opiekunowie powinni odgrywać zasadniczą rolę w wychowywaniu dzieci, również w dziedzinie ich seksualności, oraz że w związku z tym, nie należy im narzucać edukacji w tej dziedzinie. Tak się nie stało. Parlament odrzucił między innymi ten zapis, zachęcając przy tym wszystkie państwa członkowskie do wprowadzenia w szkołach kompleksowej i dostosowanej do wieku edukacji seksualnej.

Przyjęty dokument skrytykował europoseł Bogdan Rzońca.

– Totalny błąd polityków Platformy, Lewicy, którzy zagłosowali za rezolucją. My, jako Prawo i Sprawiedliwość, uważamy, że mamy dobry system edukacyjny; że dzieci są właściwie nauczane i nie będziemy pozwalać na to, żeby odbierać rodzicom prawo wychowywania dzieci wedle życzeń rodziny, mamy, taty, babci czy dziadka. To byłaby zbrodnia na młodym człowieku, gdybyśmy dopuścili do tego, co już dzieje się w Niemczech, gdzie cztero-, pięcioletnie dzieci są uczone masturbacji, gdzie mówi się o związkach seksualnych między zwierzętami a ludźmi – to jest barbarzyństwo XXI wieku – podkreślał Bogdan Rzońca.

Wielu europosłów skrytykowało też dzisiaj zapis, gdzie Europarlament wezwał radę do zajęcia się zarzutami dotyczącymi, jak zapisano w rezolucji, naruszania praw podstawowych w Polsce w kontekście obecnych wysłuchań w sprawie sytuacji w naszym kraju, zgodnie z art. 7. Traktatu z Lizbony.

 

 

Dawid Nahajowski/RIRM

 

drukuj