fot. PAP/EPA

Palestyńczyk zginął podczas izraelskiej obławy na Zachodnim Brzegu

Izraelskie wojsko zastrzeliło Palestyńczyka i ciężko raniło trzech innych podczas nocnej obławy i wywołanego nią protestu w północnej części Zachodniego Brzegu Jordanu – poinformowały w środę palestyńskie źródła medyczne.

Armia izraelska przekazała, że jej żołnierze wtargnęli do kilku domów we wsi Tamun w poszukiwaniu Palestyńczyków podejrzewanych o działalność wymierzoną w państwo żydowskie.

Podczas obławy doszło do starć z grupą około 50 mieszkańców, którzy według wojskowego komunikatu obrzucili żołnierzy kamieniami i racami. Ci w odpowiedzi użyli ostrej amunicji i zastosowali „środki do rozpraszania tłumu”.

Według cytowanego przez agencję Reutera anonimowego przedstawiciela palestyńskiej służby zdrowia zabity Palestyńczyk to 22-letni student Mohammed Baszarat.

Izraelscy żołnierze często przeprowadzają obławy na Zachodnim Brzegu, w tym na obszarach pozostających pod cywilną kontrolą władz palestyńskich. W myśl tymczasowych porozumień pokojowych Izrael zachowuje tam nadrzędne prawo do nadzoru bezpieczeństwa.

We wtorek wieczorem w Strefie Gazy z powodu ran postrzałowych zmarł 17-letni Palestyńczyk – poinformowało miejscowe ministerstwo zdrowia. Według doniesień mediów obrażenia odniósł podczas starć z izraelskim wojskiem na granicy enklawy z Izraelem.

Od końca marca mieszkańcy Strefy Gazy co piątek organizują na granicy z Izraelem demonstracje, domagając się zniesienia izraelskiej blokady enklawy i umożliwienia palestyńskim uchodźcom powrotu na tereny anektowane przez Izrael. Państwo żydowskie odrzuca oba te postulaty. Podczas protestów, którym często towarzyszą akty przemocy, zginęło dotychczas ponad 200 Palestyńczyków oraz jeden izraelski żołnierz.

PAP/RIRM

drukuj