fot. pixabay.com

Norwegia: Państwowy Fundusz Emerytalny pozbył się udziałów w izraelskich firmach zbrojeniowych

Norweski Państwowy Fundusz Emerytalny sprzedał udziały w kolejnych izraelskich spółkach zbrojeniowych – poinformował we wtorek dyrektor zarządzający Funduszu, Nicolai Tangen. Norwescy politycy obawiają się, że inwestycje w Izraelu mogą godzić w wiarygodność międzynarodową ich kraju.

Nicolai Tangen, który kieruje funduszem zarządzającym dochodami z wydobycia i obrotu norweskim gazem i ropą naftową, powiadomił o sprzedaży udziałów w kolejnych sześciu izraelskich firmach na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

Wśród firm, w których udziały sprzedano, znalazła się Bet Shemesh mająca serwisować biorące udział w operacjach w Strefie Gazy samoloty bojowe F-15 i F-16. Łącznie rząd w Oslo zrezygnował z udziałów w szesnastu firmach. Nicolai Tangen zapowiedział, iż to nie koniec wychodzenia państwa norweskiego z inwestycji w Izraelu.

Decyzję o wyjściu z kolejnych izraelskich spółek N. Tangen przedstawił wkrótce po tym, jak w przedwyborczej debacie telewizyjnej w poniedziałek wieczorem większość liderów partii politycznych opowiedziała się za wycofaniem Norwegii z państwowych inwestycji w Izraelu. W ich opinii Oslo, które cieszyło się uznaniem za liczne działania pokojowe na świecie, może stracić budowaną przez lata wiarygodność na arenie międzynarodowej.

– Gdy Putin zaatakował Ukrainę, zajęło nam trzy dni, by pozbyć się naszych udziałów w rosyjskich firmach. W przypadku izraelskiej agresji na Palestyńczyków zachowujemy się zupełnie inaczej. Świat to widzi – powiedziała po poniedziałkowej debacie lider norweskich liberałów z partii Venstre, Guri Melby.

Oprócz liberałów w trakcie debaty za zakończeniem współpracy inwestycyjnej z Izraelem opowiedzieli się socjaliści z partii SV, Zieloni i skrajnie lewicowa partia Roedt. Premier Jonas Gahr Stoere z Partii Pracy i szefowa konserwatystów, poprzednia premier Erna Solberg, byli za stałą krytyką i stopniowym ograniczaniem zaangażowania biznesowego w Izraelu.

Prawicowa Frp i chadecy z Krf przyznali, że nie widzą problemu w rozwijaniu przez Norwegię inwestycji w Izraelu. Wybory parlamentarne odbędą się w Norwegii we wrześniu.

Wartość aktywów norweskiego Państwowego Funduszu Emerytalnego zaangażowanych w Izraelu na koniec czerwca 2025 roku wzrosła o 500 mln koron (prawie 180 mln złotych), osiągając łącznie wycenę na poziomie 22,7 mld koron (ponad 8,1 mld złotych). Zgodnie z norweskim prawem, pieniądze pochodzące z wydobycia ropy naftowej i gazu nie mogą być lokowane w firmach, które swoim działaniem przyczyniają się do łamania praw człowieka i norm prawa międzynarodowego.

PAP

drukuj