Nobel z fizyki za badania nad czarnymi dziurami

Roger Penrose, Richard Genzel i Andrea Ghez – to tegoroczni laureaci Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki. Komitet Noblowski nagrodził ich za wykazanie, że istnienie czarnych dziur wynika z ogólnej teorii względności oraz za odkrycie supermasywnego gęstego obiektu w centrum naszej galaktyki.

Laureaci podzielą się nagrodą w wysokości 10 mln koron szwedzkich (950 tys. euro). Połowa tej kwoty trafi do Brytyjczyka, sir Rogera Penrose’a, który wykazał, że powstawanie czarnych dziur wynika z ogólnej teorii względności.

Drugą połowę podzielą między siebie po równo Niemiec Reinhard Genzel i Amerykanka Andrea Ghez, którzy odkryli, że na orbity gwiazd w centrum naszej galaktyki – Drogi Mlecznej – wpływa niewidzialny i niezwykle ciężki obiekt. Jedynym znanym obecnie wyjaśnieniem jest supermasywna czarna dziura.

Czarne dziury, superciężkie skupiska materii, uważane są za jedno z najbardziej tajemniczych zjawisk we Wszechświecie. To obszary czasoprzestrzeni, których – ze względu na bardzo silną grawitację – nie jest w stanie opuścić żaden obiekt, nawet światło.

Albert Einstein nie wierzył, że czarne dziury naprawdę istnieją. Jednak Roger Penrose dowiódł metodami matematycznymi, że istnienie czarnych dziur bezpośrednio wynika z ogólnej teorii względności Einsteina.

W styczniu 1965 roku, dziesięć lat po śmierci Einsteina, Roger Penrose udowodnił, że czarne dziury naprawdę mogą się tworzyć i opisał je szczegółowo – w centrum czarnej dziury kryje się osobliwość, w której wygasają wszystkie znane prawa natury. Jego przełomowy artykuł jest nadal uważany za najważniejszy wkład do ogólnej teorii względności od czasów Einsteina.

Reinhard Genzel i Andrea Ghez przewodzili dwóm grupom astronomów, które od wczesnych lat 90. XX wieku skupiała się na badaniu regionu zwanego Sagittarius A*.

PAP

drukuj