NIK: w kilku miastach ograniczono liczbę nośników reklamowych
Działania władz miast wpłynęły na ograniczenie liczby nośników reklamowych i poprawienie estetyki przestrzeni publicznej – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Według NIK najlepsze efekty osiągnięto w Krakowie i Wrocławiu, natomiast niewiele zmieniło się w Radomiu, Warszawie i Zakopanem.
Kontrolerzy wskazali, że poprawienie wyglądu miasta wymaga od ich władz zdeterminowanego działania w kilku obszarach. Chodzi m.in. o tworzenie i zapewnienie funkcjonowania parków kulturowych czy ustalanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.
Jednym z obszarów z którym – według NIK – miasta sobie nie radzą jest odpowiednie zarządzanie pasem drogowym.
– Najsłabiej samorządy radzą sobie z chaosem reklamowym na zarządzanych drogach. Niejasne przepisy, długotrwałość postępowań administracyjnych sprawiają, że zasady i warunki umieszczania reklam w pasie drogowym nie wszędzie są stosowane tak, jak powinny. Z ponad 1000 sprawdzonych reklam blisko 60 proc. umieszczono w pasie drogowym poszczególnych miast nielegalnie, czyli po prostu bez zezwolenia lub też niezgodnie z warunkami pozwolenia. Najgorzej w tym zestawieniu wypadają Zakopane i Wrocław w których kontrolerzy zgłosili zastrzeżenia do niemal wszystkich przydrożnych reklam – powiedział prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski.
W swoim raporcie NIK wskazała, że od 2015 narzędziem kształtowania krajobrazu może być uchwała krajobrazowa, która ujednolica oraz wprowadza jasne zasady i warunki sytuowania nośników reklamowych.
Dzięki niej miasta mogłyby egzekwować sankcje za złamanie ustalonych zasad, a także pobierać opłaty za umieszczanie reklam w przestrzeni miejskiej. Do zakończenia kontroli przez NIK żaden z kontrolowanych samorządów nie przegłosował uchwały reklamowej.
RIRM
