fot. kleryk Fernando Rubio

Niedziela Dobrego Pasterza w Hiszpanii

W Hiszpanii Niedziela Dobrego Pasterza przebiega pod hasłem „Jezus żyje i chce cię żywym”. Zbiega się ona z Dniem Modlitw o Powołania Misyjne. W hiszpańskich seminariach do kapłaństwa przygotowuje się ok. 1200 kandydatów.

W Hiszpanii tradycyjnym dniem modlitw o powołania kapłańskie jest święto św. Józefa. W tym roku z powodu pandemii został on przeniesiony na niedzielę Dobrego Pasterza. W Madrycie poprzedziło ją 24 godzinne czuwanie modlitewne, które odbyło się za pośrednictwem internetu.

W całym kraju do kapłaństwa przygotowuje się ok. 1200 kandydatów. Hiszpański kleryk to coraz częściej człowiek po studiach lub nawet po kilku latach pracy zawodowej, wolontariusz i osoba poszukująca.

Fernando Rubio ma 27 lat, jest najstarszy z siedmiorga rodzeństwa. Po ukończeniu dziennikarstwa wstąpił do madryckiego seminarium metropolitarnego.

„Dla wielu osób moja decyzja była dużym zaskoczeniem” – przyznaje.

Chce jednak żyć z pasją, a takim jest właśnie dla niego powołanie kapłańskie. Oprócz studiów regularnie odwiedza jeden z madryckich Domów Spokojnej Starości. Wakacje poświęca młodzieży syryjskiej na jednej z misji, którą prowadzą salezjanie w Istambule. Dziennikarstwo pomaga w głoszeniu Słowa Bożego i dotarciu do człowieka. Panująca pandemia budzi też wiele pytań.

– W sytuacji pandemii, jeśli masz odrobinę odwagi, to musisz postawić sobie pytanie: „Co zrobię z moim życiem? Co dalej? To wszystko, o czym myślałem, zmieniło się … i co ze mną w tej nowej sytuacji?” I ja, jako kleryk już na drugim etapie, nie przestaję zadawać sobie tego pytania. Pytam Pana: „Co chcesz, abym uczynił? Co chcesz, abym zrobił na tym świecie?” Nie chodzi o to, aby mieć odpowiedzi i doskonałe recepty, rozwiązania dla całego świata, ponieważ w ostateczności są to rzeczy teoretyczne, a życie jest konkretne, Chrystus stał się ciałem. Widzę więc, że Pan prosi mnie, abym przyjął rzeczywistość taką jaką jest. Może mi się ona podobać lub nie, ale taka jest rzeczywistość. Nie mam mocy, aby ją zmienić, ale jedyne co mogę zrobić to przyjąć ją wewnętrznie i szukać Chrystusa, który prawdzie zmartwychwstał, który mi towarzyszy, oddany mi całkowicie – akcentuje Fernando Rubio, kleryk.

Jak podkreśla „w  tym szaleństwie Covid-19 należy towarzyszyć osobom, aby mogły zaakceptować tę rzeczywistość”.

Wybór drogi kapłańskiej w Hiszpanii nie jest łatwy dla młodego człowieka. Na 19 tys. księży ponad połowa ma ponad 64 lata. W przeciętnej parafii nie ma młodych ludzi. „Jeśli nie ma praktykującej młodzieży, to trudno, aby byli seminarzyści, chyba że przyjadą z zagranicy”. Według badania przeprowadzonego przez E-Cristians szacuje się, że w całej Katalonii jest zaledwie 7 tys. młodych w wieku 18-25, którzy „praktykują”, tzn. uważają się za wierzących, ale na Mszę św. nie idą. Elementy, które wpływają na liczbę seminarzystów w Hiszpanii to m.in. starzejące się szybko społeczeństwo, brak rodzin wielodzietnych, spadek liczby małżeństw i młodzieży praktykującej, a także brak  duszpasterzy powołaniowych, którzy potrafiliby przyciągnąć bardziej i lepiej.

o. Marek Raczkiewicz CSsR/radiomaryja.pl

drukuj