Nie będzie wzrostu becikowego
Senat przyjął poprawkę do noweli ustawy o świadczeniach rodzinnych, przywracającą pierwotną kwotę becikowego – 1000 zł. Sejm podwyższył ją wcześniej do 1200 zł.
W Sejmie podwyższenie kwoty becikowego – wbrew intencjom rządu – przegłosowano przewagą jednego głosu. Już wtedy premier Donald Tusk zapowiedział, że będzie przekonywał senatorów PO, by to zmienić co stało się faktem.
W głosowaniu za odrzuceniem poprawki, w konsekwencji której becikowe nie zostałoby zwiększone opowiedzieli się m.in. senatorowie PiS, a wśród nich Jan Maria Jackowski.
– Uważam, że senat powinien odrzucić ta poprawkę którą zaproponowała Komisja Rodziny i Polityki Społecznej. Dlatego żeby dać sygnał, że te deklaracje koalicji rządzącej są szczere i prawdziwe. Z jednej strony mówi się do kamery co innego a z drugiej strony zabiera się rodzinom – powiedział senator Jan Maria Jackowski.Senator mówił też podczas posiedzenia wyższej izby, że blokowanie pieniędzy dla rodzin wynika ze złej woli rządu.
– Rząd Donalda Tuska od paru lat powtarza, że będzie polityka rodzinna. A jaka jest rzeczywistość? Francja przeznacza prawie 4 procent budżetu państwa na politykę rodzinną, Czechy 2,5 procent, Polska ma ostatnie albo przedostatnie nakłady na politykę rodzinną z wszystkich krajów Unii Europejskiej. Nie trzeba daleko szukać , że mamy jedną z najgorszych sytuacji demograficznych. Rocznie się rodzi 380 tysięcy dzieci. Dla porównania w latach 80-tych rodziło się 800 tysięcy dzieci. Opowieści o tym, że budżetu nie stać a wydaje się miliardy w sposób nieracjonalny, podejmuje się złe decyzje. To jest hipokryzja – dodaje senator Jan Maria Jackowski.
RIRM
