fot. https://pixabay.com/

Naukowcy idą przed Sejm. Dr A. Mazan: Mamy do czynienia z władzą, która niszczy polską naukę

W przyszłą środę w Warszawie ma się odbyć duży protest z udziałem wybitnych badaczy. Inicjatorzy manifestacji domagają się zwiększenia nakładów na badania i rozwój do 3 proc. PKB do 2030 roku. Podkreślają, że stracili cierpliwość do polityków i sprzeciwiają się „systemowemu głodzeniu nauki”.

Wcześniej ruszyła też zbiórka podpisów pod petycją pod hasłem „3 proc. dla nauki, 100% dla Polski” z apelem do rządzących. Podpisało się pod nią już ponad 18 tys. osób ze świata polskiej nauki. Pedagog i wykładowca, dr Andrzej Mazan, wskazał, że obecna władza niszczy polską naukę.

Popieram te postulaty, bo tu chodzi o rozwój intelektualny i perspektywiczny Polski. To znaczy, żeby dać jakąś szansę naszym dzieciom, naszej młodzieży, by mogli funkcjonować, rozwijać własną osobowość i własną osobę, czerpiąc z nauki, która jest w Polsce i w polskim języku rozwijana, że Polacy jako naukowcy są również ważni w tym rozwoju duchowym czy intelektualnym świata. To, co jest istotą tego protestu, to jest to, że mamy do czynienia z władzą, która niszczy polską naukę, która nie pozwala na rozwój nauki, która blokuje rozwój polskiej młodzieży i nie daje im szans na to, żeby mogli funkcjonować we współczesnym świecie – wyjaśnił.

Zwiększenie nakładów na naukę z 1 proc. do 3 proc. PKB w ciągu 8 lat deklaruje Prawo i Sprawiedliwość. Propozycja pod hasłem „Silna Nauka – Suwerenna Polska” została ogłoszona w kwietniu na konwencji w Bydgoszczy.

RIRM

drukuj