fot. pixabay.com

Naukowcy: Amazonia ma kluczowe znaczenie dla zdrowia miejscowej ludności

Ochrona amazońskich lasów może o 2 mld dolarów zmniejszyć roczne wydatki na ochronę zdrowia w regionie. Według naukowców złe traktowanie puszczy ma odpowiadać za miliony przypadków chorób układu oddechowego i sercowo-naczyniowego.

Autorzy opracowania, opublikowanego w piśmie „Communications Earth & Environment”, pokazali, że ochrona amazońskiej dżungli ma kluczowe znaczenie dla zachowania zdrowia miejscowej ludności.

Naukowcy przypominają, że amazońska dżungla obejmuje połowę lasów tropikalnych świata, ale zagraża jej wylesienie – prowadzone na największą na świecie skalę. Dżungla ginie głównie za sprawą ognia – najczęściej podkładanego celowo, aby uzyskać ziemię pod uprawy. Tylko w 2019 r. ogień pochłonął 92 tys. km kwadratowych amazońskiego lasu. Pożary uwalniają tymczasem do atmosfery trujące cząstki i jednocześnie niszczą dżunglę, która działa jak biologiczny filtr powietrza.

Badacze z organizacji EcoHealth Alliance oraz kilku amerykańskich i brazylijskich uczelni przeanalizowali dane na temat cząstek zawieszonych w atmosferze, powierzchni lasów oraz zdrowia mieszkańców rejonu Amazonii. W latach 2010-2019 w wyniku pożarów lasu do atmosfery uwalnianych było rocznie 1,68 tony cząstek PM 2.5 (do 2,5 mikrometra). To cząstki, które potrafią wnikać głęboko do organizmu.

Według analizy każdy akr spalonego lasu przyczynił się do zwiększenia wydatków na opiekę zdrowotną o 2 mln dolarów. Badanie wykazało także, że ochrona lasów Amazonii zapobiegłaby rocznie 15 milionom przypadków chorób układu sercowo-naczyniowego i oddechowego. Mogłoby to ograniczyć roczne wydatki na opiekę zdrowotną o 2 mld dolarów. Korzystałaby głównie ludność tubylcza Amazonii, ale w pewnym stopniu wszyscy mieszkańcy regionu.

PAP

drukuj