fot. wikipedia

NATO obserwuje posunięcia rosyjskich korwet na Bałtyku

NATO obserwuje posunięcia dwóch rosyjskich korwet, które wpłynęły w ostatnim czasie na Morze Bałtyckie – poinformował w środę w Brukseli sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg. Według niego sprawa ta wpisuje się w schemat działań Rosji.

„Mogę potwierdzić, że dwa rosyjskie okręty wpłynęły ostatnio na Morze Bałtyckie. NATO, jak zawsze, monitoruje te posunięcia w odpowiedzialny i ostrożny sposób (…). Jest to kolejny przykład tego schematu, który obserwujemy od dłuższego czasu i który polega na zwiększeniu aktywności rosyjskiej, zwiększaniu rosyjskich sił zbrojnych oraz większej liczbie ćwiczeń, obejmujących różne rodzaje zdolności” – powiedział Jens Stoltenberg na konferencji prasowej po pierwszym dniu obrad ministrów obrony państw NATO.

Sekretarz generalny zastrzegł, że każdy kraj ma prawo do przeprowadzania ćwiczeń swych sił zbrojnych, a Rosja ma prawo do działań swojej floty na wodach międzynarodowych. Dlatego – dodał – NATO nie może reagować na każde pojedyncze zdarzenie, ale należy wziąć pod uwagę całościowy obraz, w jaki układają się wszystkie działania Rosji w ostatnich latach. Odpowiedzią na te działania jest wzmacnianie wschodniej flanki Sojuszu.

„Ważne jest, by NATO miało strategiczne podejście. Nie powinniśmy odnosić się do pojedynczych zdarzeń, ale do ogólnej sytuacji. Właśnie dlatego NATO zareagowało i reaguje zwiększając gotowość sił, zwiększając swą obecność, także w regionie bałtyckim oraz tworząc małe kwatery we wschodniej części Sojuszu, by móc planować ćwiczenia i koordynować działania sił narodowych, sił NATO i ewentualne ich wzmocnienie” – podkreślił Jens Stoltenberg.

Sekretarz generalny NATO zwrócił uwagę, że wszystkie te działania Sojuszu mają charakter obronny, są proporcjonalne i zgodne z międzynarodowymi zobowiązaniami.

„Nie dążymy do konfrontacji z Rosją. Nie chcemy nowej zimnej wojny ani wyścigu zbrojeń” – dodał Jens Stoltenberg.

Z kolei polski minister obrony Antonii Macierewicz powiedział dziennikarzom, że rosyjskie okręty na Bałtyku są powodem do niepokoju. [czytaj więcej].

PAP/RIRM

drukuj