fot. PAP/Marcin Gadomski

Natalia Nitek-Płażyńska nie przeprosi Niemca Hansa G., który publicznie znieważył Polaków. Za niewykonanie wyroku gdańskiego sądu grozi jej areszt

Natalia Nitek-Płażyńska poinformowała, że może wkrótce trafić do aresztu w związku z tym, że nie zamierza wykonać wyroku sądu i przeprosić Niemca. Chodzi o sprawę procesu cywilnego przeciw niemieckiemu przedsiębiorcy Hansowi G., który znieważał Polaków na tle narodowościowym.

W marcu br. Sąd Apelacyjny w Gdańsku zdecydował, że Niemiec ma przeprosić Nitek-Płażyńską i wpłacić 10 tys. zł. na rzecz Muzeum Piaśnickiego.

Powódkę uznał z kolei za winną nagrywania Hansa G. bez jego zgody, nakazał jej przeproszenie Niemca oraz wpłatę 10 tys. zł na cele charytatywne.

Teraz gdański sąd odrzucił wniosek Nitek-Płażyńskiej o odroczenie wykonania wyroku do czasu rozpatrzenia wniosku o kasację przez Sąd Najwyższy.

Natalia Nitek-Płażyńska podkreśla, że decyzja gdańskiego sądu jest skandaliczna.

– Sąd Apelacyjny w Gdańsku wystosował do mnie pismo, że nie przeprosiłam Hansa G. i mogę lada moment trafić do aresztu. Dostałam również kolejną grzywnę w wysokości 10 tys. złotych. Powiedziałam już na samym początku, że przepraszać nie będę, bo tutaj nie chodzi tylko o mnie, chodzi o godność Polaków i ja o to właśnie walczę. Jeżeli już powiedziałam „a”, to teraz powiem „b”. Nie jest to na pewno dla mnie łatwe. Samo przebywanie w areszcie nie wydaje mi się czymś przyjemnym, ale jeżeli ta sprawa będzie tego wymagała, to  trudno – będę musiała to zrobić. Mam nadzieję, że to coś zmieni w tym kraju i będziemy mogli liczyć nie tylko na sprawiedliwe sądy, ale i na odpowiednie traktowanie Polaka – mówi Natalia Nitek-Płażyńska.

Sprawa Hansa G. została nagłośniona w 2016 r. Na filmach nagranych przez Nitek-Płażyńską utrwalono m.in. jak Hans G. krzyczał, że nienawidzi Polaków i nie miałby problemu z ich zabiciem.

RIRM

drukuj