fot. twitter.com/JasnaGoraNews

[NASZ TEMAT] Jasna Góra – bastion wiary i nadziei Polaków

Jasna Góra jako sanktuarium narodowe, jako duchowa stolica Polski jest miejscem, w którym – jak podkreślał Jan Paweł II – zawsze byliśmy wolni. To miejsce było bastionem nadziei dla Polaków – mówiła w rozmowie z Szymonem Kamyszem, dziennikarzem redakcji portalowej Radia Maryja siostra Faustyna Masin, która posługuje jako przewodnik na Jasnej Górze.

Szczególnie w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości uwidocznia się wielkie znaczenie duchowej stolicy naszego narodu. Siostra Faustyna Masin wskazała, że „w okresie niewoli, w okresie zaborów to miejsce dawało pokrzepienie Polakom. Tutaj budziliśmy podziw swoją wiarą wśród zaborców”.

– Od stu lat pielgrzymów wita na Jasnej Górze figura Matki Bożej, która stoi na cokole przy wejściu. Początkowo stała tam figura rosyjskiego cara, jednak kiedy obalono carat, to Matka Boża stanęła „na jego głowie”. Mamy stulecie tego czasu, kiedy pielgrzymów wita Matka Boża, kiedy swobodnie możemy wchodzić na teren Jasnej Góry. (…) Gdy Polska była pod zaborami, ojcowie paulini zawsze – jako Jasna Góra – angażowali się czynnie w obronę naszej Ojczyzny. Towarzyszyli powstańcom listopadowym, styczniowym oraz organizowali pomoc materialną. Na Jasnej Górze Polacy przebywali nawet wtedy, kiedy był zakaz pielgrzymowania do Matki Bożej – mówiła.

Urszulanka zaznaczyła, że Jasna Góra „to miejsce, które budziło grozę wśród okupantów”.

– Przyjeżdżali tutaj wszyscy królowie, jednak jedyny, który tutaj nie przyjechał to król August Poniatowski – zależny od carycy Katarzyny. W czasie zaborów był mord pielgrzymów pod Częstochową. Wymordowana została cała Warszawska Pielgrzymka. (…) Podobnie było w czasie II wojny światowej, kiedy przebywali tutaj Niemcy. Znane są słowa, które napisał gubernator Hans Franz w swoim pamiętnikach: kiedy wszystkie światła zgasły, dla Polski została jeszcze Święta z Częstochowy. To zdanie cytowane dzisiaj w kazaniach pokazuje, jak ważne jest to miejsce na przestrzeni wieków dla naszego narodu. Tutaj odzyskujemy nadzieję – podkreśliła.

Zakonnica przypomniała także o wielkich Polakach, którzy zapisali się na kartach naszej historii. Mówiła m.in. o ojcu Auguście Kordeckim, „który w XVII w. pisał o sile Jasnej Góry, obronił Polskę przed zalewem protestantyzmu, spod okupacji szwedzkiej”.

– On spodziewał się podejścia Szwedów. Szwedzi patrząc na jego postać mówili, że jakaś „dziwna siła” broni tego miejsca. Dzisiejsi historycy szwedzcy nazywają go „ukrytym generałem”. Wiemy, że ta siła pochodziła z modlitwy, z jego przebywania przed obliczem Matki Bożej. Kolejna postać to Kazimierz Pułaski, który chronił się w Bastionie św. Rocha. (…) Na uwagę zasługują Józef Piłsudski i prezydent Ignacy Mościcki. Od XIV wieku wszyscy polscy królowie – poza ostatnim – przybywali, aby modlić się u Królowej. Tutaj też Jan III Sobieski modlił się – to były czasy wcześniejsze – o ratunek dla chrześcijaństwa, co jest dla nas wielkim znakiem, że tutaj mamy obronę naszej wiary przed zalewem islamu w Europie. Tutaj przyjeżdżały wszystkie ważne osoby w historii naszego kraju, którzy oddawali się Matce Bożej i polecali Jej nasze sprawy – akcentowała siostra Faustyna Masin.

RIRM

drukuj