fot. Monika Tomaszek

[NASZ DZIENNIK] Ważny głos sprzeciwu

Polacy domagają się ukarania TVP za szkalowanie dobrego imienia o. Tadeusza Rydzyka CSsR. Tylko w ciągu jednego miesiąca do KRRiT wpłynęło ponad 8 tys. podpisów pod skargą na skandaliczny materiał pt. „Czy PiS odpowie za finansowanie Rydzyka?” w neo-TVP Info, w którym oskarżano założyciela Radia Maryja o popełnienie przestępstw finansowych – czytamy w „Naszym Dzienniku”.  

Program prowadziła Dorota Wysocka-Schnepf. Głosy sprzeciwu wobec kłamstw i oszczerstw w nim zawartych uruchomiły procedurę, która powinna zakończyć się nałożeniem na TVP kary finansowej.

– Żywa reakcja widzów jest kluczowa, aby móc rozpocząć procedurę skargową. W tym przypadku tylko w ciągu jednego miesiąca napłynęło kilka tysięcy podpisów oburzonych widzów. Ta ostra reakcja uruchomiła tym samym działania KRRiT. Urząd ma teraz czas na analizę nadesłanego materiału i zebranie argumentów umożliwiających nałożenie kary na nadawcę – przekazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Hanna Karp, medioznawca, członek KRRiT.

Jak zaznacza z kolei prof. Janusz Kawecki, rozpoczęcie procedury skargowej nie oznacza końca protestu wobec haniebnej audycji wyemitowanej przez TVP.

– Cały czas do KRRiT mogą i powinny napływać kolejne głosy sprzeciwu. Im więcej osób podpisze się pod skargą, tym mocniejsze będzie miał argumenty sąd, który prawdopodobnie będzie rozstrzygał w tej sprawie – podkreśla.

Do wyrażania swojej opinii na temat szkalującego programu zachęca także prof. Mieczysław Ryba, politolog, historyk.

– Nie mam wątpliwości, że cały czas mamy do czynienia z testowaniem społeczeństwa. Lewicowa władza i media, które nierzadko działają na jej zamówienie lub za jej przyzwoleniem, testują, na ile mogą sobie pozwolić, atakując katolików – wskazuje rozmówca.

Zauważa, że oczernianie i kłamstwa powielane wobec o. Tadeusza Rydzyka czy Fundacji Lux Veritatis to nic innego, jak atak wymierzony w katolików.

– Oskarżenia, jakie padają, nie mają pokrycia w rzeczywistości, ale powodują, że w przestrzeni medialnej wciąż ten atak się nasila. Jeśli nie będzie naszego oporu, jeśli nie będziemy upominać się o prawdę, to lewicowe media nie cofną się przed dalszymi oszczerstwami. Wszystko po to, aby zaufanie do Kościoła katolickiego spadło. Im chodzi o to, aby ludzie odeszli od Boga. To samo robili komuniści. Dziś ten scenariusz się powtarza – alarmuje politolog.

Przypomnijmy, że w październiku na antenie neo-TVP Info wyemitowano skandaliczny program pt. „Czy PiS odpowie za finansowanie Rydzyka?”. Dziennikarze i zaproszeni przez nich komentatorzy oskarżali o. dr. Tadeusza Rydzyka, założyciela Radia Maryja, o popełnianie przestępstw, w tym m.in. wymuszanie „haraczy od polityków PiS”. Powielali też oszczerstwa o posiadaniu rzekomego „imperium”. W sposób cyniczny próbowano podważyć wiarygodność kapłana. Ale to nie wszystko. W programie padały supozycje, których celem było godzenie w osoby, które przez lata słuchania Radia Maryja i oglądania Telewizji Trwam czują się z tymi mediami związane.

– Bardzo dobrze, że widzowie żywo zareagowali na manipulacje – zaznacza prof. Hanna Karp.

– Dla sądu może mieć znaczenie głos opinii publicznej, który w postaci skarg do KRRiT wybrzmiał w domenie publicznej – dodaje.

Retoryka pogardy

Przekazuje też, że obecne zadania Rady to szczegółowa analiza materiału.

– Weryfikujemy cały materiał pod kątem manipulacji i kłamstw związanych z finansowaniem mediów utworzonych przez o. dr. Tadeusza Rydzyka. Urząd musi wskazać ewentualne kłamstwa i manipulacje, a także mechanizmy zastosowane w przekazie w taki sposób, aby widz uznał go za materiał wiarygodny – wyjaśnia prof. Hanna Karp.

I zwraca uwagę, że w analizowanym materiale mamy dodatkowo do czynienia z elementami mowy, która ma przejawy mowy nienawiści, sprzyja kreowaniu stereotypów wokół społeczności związanej ze wspólnotą Radia Maryja. Dodaje, że każdy nadawca, tym bardziej nadawca publiczny, ma obowiązek odpowiedzialnie i rzetelnie weryfikować wszystkie swoje przekazy.

Medioznawca nie ma wątpliwości, że zbliżająca się kampania wyborcza posłuży także do zaostrzenia retoryki niechęci i pogardy wobec społeczności Radia Maryja i szerzej wobec wszystkich katolików w Polsce.

– Klimat nienawiści i wrogości wokół środowiska związanego z osobą konserwatywnego czy niepodległościowego kandydata na prezydenta już wielokrotnie był obserwowany. Z podobną kampanią nienawiści mierzył się śp. Lech Kaczyński. Już od pierwszych dni po ogłoszeniu kandydatury dr. Karola Nawrockiego mamy do czynienia z taką prezentacją jego postaci, aby wzbudzić do niego niechęć, a nawet wrogość. Możemy się spodziewać, że w chwili rozpoczęcia właściwej kampanii wyborczej napaści na jego osobę i cały obóz związany z jego kandydaturą nasilą się – podnosi.

Manipulacje i kłamstwa

O tym, że zgromadzenie materiału pokazującego szereg manipulacji i kłamstw, jakie pojawiły się w programie neo-TVP Info, będzie tylko kwestią czasu, jest przekonany prof. Janusz Kawecki.

– To był wyjątkowo haniebny program. Już od pierwszych minut widz był bombardowany przekazem o rzekomym „imperium” o. dr. Tadeusza Rydzyka. I taką narrację prowadzono już do samego końca programu – wskazuje rozmówca.

I przytacza przykłady manipulacji i kłamstw, jakimi posłużono się w programie.

– Przedstawiono w audycji duży, wielopiętrowy zespół dwóch budynków i zasugerowano, że jest to siedziba Fundacji Lux Veritatis. A prawda jest taka, że tylko w jednym z nich Fundacja wynajmuje cztery pokoje na pierwszym piętrze. Prowadzący rozmowę przed rzekomą siedzibą manipulował więc widzami, pokazując kilkakrotnie obydwa budynki i informując, że rozmowa toczy się przed siedzibą Fundacji – zwraca uwagę prof. Janusz Kawecki.

Innym przykładem manipulacji jest zestawienie dwóch nagrań, z których jedno przedstawia krótką wypowiedź prezesa PiS, drugie zaś – o. dr. Tadeusza Rydzyka.

– Mają one być potwierdzeniem istnienia „układu korupcyjnego”. Pierwsze nagranie wycięte zostało z wypowiedzi prezesa PiS podczas rocznicowego spotkania Rodziny Radia Maryja w Toruniu w grudniu 2015 r. Kilka słów z drugiego nagrania jest wycinkiem większej całości wystąpienia w formie rozmowy o. dr. Tadeusza Rydzyka z uczestnikami corocznej pielgrzymki Rodziny Radia Maryja do Pani Jasnogórskiej. Podczas prezentowania tych dwóch migawek telewidzowie nie zauważą, iż wypowiedzi nastąpiły w różnych miejscach i w różnym czasie, a ich związek ze sobą jest żaden. Zostały jednak w dalszej części audycji potraktowane jako powiązane ze sobą i będące rzekomym dowodem w sprawie zarzutów formułowanych w czasie audycji o istnieniu rzekomego „układu korupcyjnego” – punktuje manipulacje prof. Janusz Kawecki.

Rozmówca zachęca jednocześnie do niezaprzestawania wysyłania skarg na audycję do KRRiT.

– Emisja wymienionego reportażu naruszyła wymagania nałożone na media, w szczególności zaś na nadawcę mediów publicznych, określone w Ustawie o radiofonii i telewizji (art. 18 ust. 1 i ust. 2 w powiązaniu z art. 53 ust. 1 oraz art. 21 ust. 1) oraz w ustawie Prawo prasowe (art. 12 ust. 1 pkt 1 w powiązaniu z art. 19 ust. 1 Ustawy o radiofonii i telewizji). Domagajmy się wszyscy ukarania telewizji, która tak haniebnie zakpiła z Ojca Dyrektora, ale także i z nas wszystkich – katolików – akcentuje.

Do skarżenia tej skandalicznej audycji zachęca prof. Mieczysław Ryba.

– My musimy protestować i bronić w ten sposób naszych praw. Atakowanie o. dr. Tadeusza Rydzyka jest motywowane chęcią zniszczenia go jako autorytetu moralnego, ale też chęcią zniszczenia mediów, które z jego inicjatywy powstały oraz w szerszym znaczeniu – jest też próbą zastraszenia katolików w Polsce. Oskarżenia wysuwane pod adresem Ojca mają nas zniechęcić do obrony naszych praw, które są łamane – zauważa politolog.

I przypomina bezprawne działania zmierzające do wyrzucenia lekcji religii ze szkół.

– To wszystko należy rozpatrywać razem. Przecież tu mamy do czynienia z atakiem na nasze prawa. Oczernianie o. dr. Tadeusza Rydzyka ma nas zniechęcić do walki o swoje prawa. Podnoszenie rzekomych niejasnych powiązań kapłana z politykami ma na celu zdyskredytowanie go, ale też zniechęcenie katolików do obrony dobrego, zszarganego imienia o. dr. Tadeusza Rydzyka – wyjaśnia.

Zgadza się z prof. Hanną Karp, że w najbliższym czasie będziemy mieć do czynienia z intensyfikacją tego typu ataków.

– Lewica zniszczenie katolików obrała sobie za cel polityczny, dlatego nie zaprzestanie realizacji tego celu. Jeśli będziemy bierni, to tym samym będziemy to nienawistne środowisko jeszcze bardziej zachęcać do ataku. Dlatego musimy dać temu opór. Brak reakcji zawsze tylko rozzuchwala przeciwnika. Pamiętajmy o tym – nie pozwólmy, aby nasza bierność doprowadziła do intensyfikacji tego ataku – konkluduje prof. Mieczysław Ryba.

Urszula Wróbel/Nasz Dziennik

drukuj