fot. Monika Tomaszek

„Nasz Dziennik”: Resort kultury zamierza „wzruszyć umowę” z Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. Padły skandaliczne słowa o „kościelnych biznesmenach”

Minister kultury i dziedzictwa narodowego, Bartłomiej Sienkiewicz, szuka sposobu, jak podważyć umowę z Muzeum „Pamięć i Tożsamość” w Toruniu. Szef resortu poinformował, że „przygląda się umowie, która została zawarta” pomiędzy MKiDN a Muzeum i stwierdził, że „są przesłanki do tego, że te pieniądze i w ogóle cała ta umowa jest wątpliwa z punktu widzenia celowości”. W sposób skandaliczny obraził również redemptorystów, określając ich „kościelnymi biznesmenami”, którzy „żerują na publicznych pieniądzach na kulturę”. Jak zapowiedział, „jeżeli okaże się to możliwe”, resort będzie „wzruszać tę umowę”.

O. Jan Król CSsR, dyrektor tej placówki kulturalnej, podkreślił, że zarówno środki na budowę Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II, jak też na wykonanie w wystawy stałej zostały wykorzystane w sposób transparentny.

– Muzeum nie jest przedsięwzięciem biznesowym ani kościelnym, ani też żadnym innym. Z samej swojej istoty muzeum jest jednostką organizacyjną nienastawioną na osiąganie zysku, której celem jest gromadzenie i trwała ochrona dóbr naturalnego i kulturalnego dziedzictwa ludzkości o charakterze materialnym i niematerialnym, informowanie o wartościach i treściach gromadzonych zbiorów, upowszechnianie podstawowych wartości historii, nauki i kultury polskiej oraz światowej, kształtowanie wrażliwości poznawczej i estetycznej oraz umożliwianie korzystania ze zgromadzonych zbiorów, zatem nie ma tu „żerowania na publicznych pieniądzach na kulturę przez biznesmenów kościelnych – wyjaśnił o. Jan Król CSsR.

Z kolei prof. Janusz Kawecki, przewodniczący Zespołu Wspierania Radia Maryja w służbie Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i Narodowi Polskiemu, odnosząc się do słów ministra Bartłomieja Sienkiewicza, ocenił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”, że zarówno wypowiedzi szefa resortu kultury, jak i jego działania, można podać jako książkowy wręcz przykład mowy nienawiści skierowanej wobec katolików.

To już kolejne uderzenie obecnych władz resortu kultury w miejsce, które ma upowszechniać historię naszej Ojczyzny i pielęgnować polską tradycję. W styczniu MKiDN odmówiło przekazania 13 mln złotych na dokończenie Muzeum i wystawy stałej.

Prof. Janusz Kawecki nie ma wątpliwości, że skandaliczne działania Bartłomieja Sienkiewicza to wykluczanie katolików z możliwości korzystania ze wspólnie przez całe społeczeństwo tworzonych środków publicznych.

– Jeszcze bez zakończenia zapowiadanych „dodatkowych analiz kontrolnych” blokuje środki dla instytucji publicznych tylko dlatego, że powstały albo działają z inicjatywy katolików, a już skandaliczne jest używanie wobec zasłużonego inicjatora dzieł służących Polsce i Polakom określeń poniżających go, nadszarpywanie jego autorytetu, który wypracował swoją wieloletnią posługą dla Polski i Polaków. Słowa o „kościelnych biznesmenach, żerujących na publicznych pieniądzach” świadczą dobitnie o szczególnej nienawiści, jaką wyraża ten pan wobec kapłanów – mówił prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki.

Zdaniem rozmówcy „Naszego Dziennika” obecny minister kultury ma nikłe pojęcie o kulturze i rozeznaniu odnośnie do dziedzictwa narodowego.

– Zapowiedź poszukiwania czegoś, co „ma wzruszyć umowę” o budowie Muzeum „Pamięć i Tożsamość”, przypomina podobną inicjatywę, którą zaraz po wyborach w 2007 r. podjął minister z tej samej opcji politycznej wobec budowy geotermii toruńskiej. Wycofane dofinansowanie przyznane wcześniej, po długotrwałym procesie, musiało być zwrócone budowniczym geotermii. Tylko dzięki ugodzie – co wyraźnie stwierdził sąd – Skarb Państwa nie musiał zwracać większych kwot. Warto, żeby pan Bartłomiej Sienkiewicz o tym sobie przypomniał, zamiast wykluczać środowiska katolickie z korzystania z publicznych pieniędzy na realizację dzieł potrzebnych Polsce i Polakom. Fundusze te są tworzone pracą wszystkich Polaków. Nie powinny one być przeznaczane na powstawanie w przestrzeni kultury spektakli, wystaw pseudosztuki obrażających św. Jana Pawła II i katolików, a określanych jako nowoczesne – skonstatował prof. Janusz Kawecki.

Dobry plan merytoryczny

Jarosław Sellin, były wiceminister kultury, wskazał, że Bartłomiej Sienkiewicz, agresywnie atakując Muzeum „Pamięć i Tożsamość”, mówiąc obelżywie o „katolickich biznesmenach”, pokazuje, że to, co chrześcijańskie, ma być wyeliminowane z przestrzeni publicznej.

– Muzeum „Pamięć i Tożsamość”, którego pomysł wysunęła Fundacja Lex Veritatis, będąca jednocześnie organizatorem placówki, zostało przyjęte do współprowadzenia przez ministra kultury ze względu na bardzo dobry plan merytoryczny. Potrzebne jest w Polsce muzeum, w którym opowiada się historię Polski przez pryzmat myśli najważniejszego Polaka, czyli św. Jana Pawła II. Państwo polskie powinno dbać o taką część dziedzictwa. Cieszymy się, że to muzeum zostało zbudowane. To, że przeszkadza się w dokończeniu tej placówki, świadczy tylko o ludziach, którzy takie decyzje podejmują – skomentował w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jarosław Sellin.

Jak zauważył, działania ministra Bartłomieja Sienkiewicza stoją w sprzeczności z tym, co sam deklaruje, ponieważ na konferencji szef MKiDN zapewniał, iż wszystkie wrażliwości będą uwzględniane w polskiej kulturze.

– Jak jednak wynika z jego działań, wrażliwość chrześcijańska ma być „opiłowana” zgodnie z tym, co kiedyś partyjny kolega Sienkiewicza, Sławomir Nitras, mówił o katolikach. To, niestety, już widać – ocenił Jarosław Sellin.

Prof. Mieczysław Ryba, historyk i komentator polityczny, podkreślił, że mamy do czynienia z wojną kulturową, w której eliminuje się wszystko, co katolickie i narodowe.

– Miejsce ma być dla inicjatyw lewackich i genderowych, natomiast wszelkie inicjatywy związane z Kościołem mają być ograniczane albo wręcz eliminowane. Jest to przejaw wojny kulturowej, rewolucji, którą chce przeprowadzić nowa władza po to, aby przygotować Polskę do wejścia do superpaństwa europejskiego – stwierdził prof. Mieczysław Ryba.

Rozmówca „Naszego Dziennika” zaznaczył, że w kontekście wojny kulturowej, której celem jest wykorzenienie nas z tożsamości narodowej ważne, są wszelkie inicjatywy pokazujące, czym jest prawdziwa polskość i ukazujące piękno naszych dziejów.

O tym, jak ważną i wyjątkową placówką, zwłaszcza w kontekście wyzwań, które stawiają nam współczesne czasy, jest Muzeum „Pamięć i Tożsamość”, mówił o. Jan Król CSsR, dyrektor tej placówki.

– W toczącej się obecnie debacie na temat tego, czym we współczesnych czasach jest polska tożsamość, Muzeum przywoła głos wielkiego duchowego przywódcy Polski – św. Jana Pawła II. Podejmie próbę przybliżenia szerokiej publiczności, w jaki sposób Papież Polak rozumiał, tłumaczył innym i świadczył o takich wartościach, jak ojczyzna, naród czy patriotyzm. Muzeum będzie pełnić także rolę ośrodka kulturalnego. Dzięki wielowarstwowości umożliwi współpracę różnych środowisk. Założeniem Muzeum jest również włączenie w swoją działalność wszystkich ludzi, dla których utrwalanie pamięci o dziejach naszej ojczyzny jest ważne, a poprzez wolontariat aktywizować młodzież na poziomie lokalnym i ogólnopolskim – zapowiedział redemptorysta.

Depozytariusz pamięci

Dyrektor Muzeum „Pamięć i Tożsamość” wyjaśnił, że jednym z celów powołania placówki było niewątpliwie stworzenie miejsca upowszechniania historii, nauki i kultury polskiej jako depozytariusza pamięci o ponadtysiącletniej historii chrześcijańskiej Polski.

– Miejsca, które aktywnie uczestniczy w procesie kształtowania świadomości historycznej i postaw społecznych. Miejsca promowania dziedzictwa narodowego stanowiącego dorobek poprzednich pokoleń, edukacji i umacniania więzi między Polakami żyjącymi w Ojczyźnie i poza jej granicami. Muzeum skierowane jest do wszystkich, których łączy poczucie przynależności lub uznanie dla historii i kultury polskiej – bez względu na miejsce zamieszkania, narodowość czy wyznanie. Poprzez upowszechnianie wiedzy o dziejach Polski, Muzeum będzie pokazywało, że Polska miała i wciąż ma wiele do zaoferowania innym narodom. Myślę, że te wszystkie kwestie są polską racją stanu, niezależnie od światopoglądu czy opcji politycznych – wskazał o. Jan Król CSsR.

To, że wszystko, co chrześcijańskie i patriotyczne, nie podoba się „koalicji 13 grudnia”, widzimy na każdym kroku. Stopniowo jej politycy realizują strategię wykluczania katolików z debaty publicznej i narzucania lewicowego przekazu w przejętych siłą mediach, instytucjach i edukacji. Obecny atak na Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu jest uderzeniem w polskość i katolicyzm. Jest on zresztą wielotorowy, ponieważ niedawno w mediach liberalnych pojawiły się nieprawdziwe informacje, jakoby w budynku muzeum miał powstać klasztor redemptorystów. Do tych doniesień odniósł się rzecznik prasowy Prowincji Warszawskiej redemptorystów, o. Mariusz Mazurkiewicz.

„W związku z informacjami, które w ostatnich dniach pojawiają się w mediach na temat rzekomego klasztoru Redemptorystów” powstającego w Toruniu, w budynku Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II przy ul. Starotoruńskiej 1A, oświadczamy, że zarówno żaden poprzedni, jak i obecny Zarząd Prowincji Warszawskiej Redemptorystów nie wydał żadnego dokumentu, w którym ustanowiłby w tym miejscu dom zakonny (klasztor) i nigdy nie rozważał podjęcia takiej decyzji” – czytamy w oświadczeniu zakonu.

Paulina Gajkowska/„Nasz Dziennik”

drukuj