fot. flickr.com

Minister transportu i komunikacji Korei Południowej rezygnuje ze stanowiska po katastrofie lotniczej

Minister transportu i komunikacji Korei Południowej rezygnuje ze stanowiska po katastrofie lotniczej, do której doszło 29 grudnia ubiegłego roku na południu kraju. Zginęło w niej 179 osób, dwóch członków załogi przeżyło i trafiło do szpitala.

Szef ministerstwa transportu powiedział, że „czuje wielką odpowiedzialność za tę tragedię”. Obiecał też, że system odpowiadający za bezpieczne lądowanie samolotów zostanie ulepszony.

Według południowokoreańskich mediów, do katastrofy mogło dojść na skutek awarii podwozia, spowodowanej zderzeniem samolotu z ptakami. Badany jest też wpływ, jaki na tragiczny przebieg wydarzeń miały betonowe konstrukcje, znajdujące się na końcu pasa startowego lotniska.

Czarne skrzynki samolotu zostały przekazane do badań w USA. Jak podała dziś agencja Reutera, przeprowadzenie analizy zarejestrowanych danych przez rejestratory lotów może potrwać około 5 dni.

RIRM

drukuj