Min R. Leśkiewicz: Bez wątpienia wschodnia flanka NATO wymaga dużych nakładów finansowych, by bronić kraje Europy przed agresywną polityką Federacji Rosyjskiej czy Białorusi
Bez wątpienia wschodnia flanka NATO wymaga dużych nakładów sił, dużych nakładów finansowych, by bronić kraje Europy środkowo-wschodniej, w ogóle zachodniej Europy przed agresywną polityką Federacji Rosyjskiej czy Białorusi. Zatem w interesie Polski, ale też Europy i całego wolnego świata, jest to, by wschodnia flanka NATO była właściwie zabezpieczona. Najistotniejszym gwarantem tego bezpieczeństwa są bez wątpienia wojska amerykańskie stacjonujące w Polsce – mówił Rafał Leśkiewicz, rzecznik prasowy prezydenta RP, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie Radia Maryja.
W nocy z 9 na 10 września rosyjskie drony naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Wojsko informuje, że zostały one zestrzelone. Do sprawy odniósł się rzecznik prasowy prezydenta Karola Nawrockiego. Jak wskazał, prezydent Karol Nawrocki rozmawiał telefonicznie o tej sytuacji z naszym największym sojusznikiem w strukturach Paktu Północnoatlantyckiego, z prezydentem Donaldem Trumpem, od którego usłyszał zapewnienie o bezpieczeństwie, gwarancji solidarności i wsparcia. Rafał Leśkiewicz przypomniał, że w czasie spotkania Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem w Białym Domu padło zapewnienie o pozostawieniu wojsk amerykańskich w Polsce, a nawet o zwiększenie tego kontyngentu.
– Karol Nawrocki uzyskał od prezydenta Donalda Trumpa nie tylko deklarację wsparcia i solidarności, choć to jest kluczowe i w kontekście języka dyplomatycznego (…), ale tydzień po spotkaniu w Białym Domu mówi o zapewnieniu bezpieczeństwa, gwarancji solidarności i wsparcia. Donald Trump potwierdził też to, co powiedział tydzień wcześniej, czyli o pozostawieniu żołnierzy amerykańskich w Polsce, a nawet w razie potrzeb o zwiększeniu tego kontyngentu – wskazał rzecznik prezydenta RP.
Dodał, że trzeba rozmawiać o tym, by obecność wojsk amerykańskich była silna w Rzeczpospolitej, szczególnie wobec zapowiedzi Amerykanów o zmniejszeniu tego kontyngentu w Europie.
– Bez wątpienia wschodnia flanka NATO wymaga dużych nakładów sił, dużych nakładów finansowych, by bronić kraje Europy środkowo-wschodniej, w ogóle zachodniej Europy przed agresywną polityką Federacji Rosyjskiej czy Białorusi. Zatem w interesie Polski, ale też Europy i całego wolnego świata, jest to, by wschodnia flanka NATO była właściwie zabezpieczona. Najistotniejszym gwarantem tego bezpieczeństwa są bez wątpienia wojska amerykańskie stacjonujące w Polsce – podkreślił.
Rafał Leśkiewicz wskazał, że w akcji strącania dronów kluczową rolę odegrali m.in. holenderscy piloci, co pokazało „sojuszniczą solidarność”.
– Drony zostały strącone przez pilotów holenderskich, pilotujących samoloty F-35, które także broniły polskiego nieba. Widać było solidarność sojuszniczą od samego początku. (…) Tutaj sojusz zdał egzamin i nasi sojusznicy (…) pokazali, że są solidarni i Putinowi nie udało się tej solidarności złamać – zaznaczył Rafał Leśkiewicz.
Rzecznik prezydenta RP stwierdził, że bez wątpienia powinniśmy wzmocnić nasz system obrony wschodniej granicy, by zapewnić obronę polskiego nieba. Jak wskazał, prezydent Karol Nawrocki wykonuje wiele w tym zakresie, by rozmawiać z naszymi partnerami, by tę granicę wzmacniać.
– Po pierwsze, zapewnienie prezydenta Trumpa jest niezwykle ważne. Żołnierze amerykańscy dają gwarancję bezpieczeństwa Rzeczpospolitej. Po drugie, należy oczywiście rozmawiać ze wszystkimi sojusznikami Paktu Północnoatlantyckiego, którzy reprezentują kraje europejskie. Zresztą widzimy nie tylko gesty, ale konkretne deklaracje padające z ust wielu polityków zachodnich. Bez wątpienia te spotkania, które są zaplanowane na przyszły tydzień – w Niemczech, w Berlinie i w Paryżu – (…) będą dotyczyły sytuacji w regionie, która mocno się zmieniła po ataku dronów rosyjskich w nocy z 9 na 10 września – mówił gość TV Trwam.
Dodał, że w tak ważnych sprawach, które dotyczą bezpieczeństwa, nie wolno nam się kłócić, spierać, bo to by było na rękę Putinowi i Federacji Rosyjskiej. Prezydent i przedstawiciele rządu podkreślali, że sprawy bezpieczeństwa Polski, sprawy bezpieczeństwa Polaków powinny być ponad podziałami.
– Ten akt agresji był połączony także z szeregiem działań dezinformacyjnych. To wszystko składało się na próbę wywołania jakiegoś poczucia niepokoju i wywołania destabilizacji sceny politycznej w Polsce (…). Widząc eskalację działań wojennych na Ukrainie, prowadzonych przez Federację Rosyjską, można założyć i można się spodziewać tego typu wydarzeń, incydentów w przyszłości. Nie można z góry założyć, że ich po prostu nie będzie. Też nie można straszyć oczywiście Polaków, że tego typu incydenty będą się pojawiały często, ale politycznie i wojskowo trzeba założyć taki scenariusz, że drony znowu się mogą pojawić na polskim niebie. Zatem Ministerstwo Obrony Narodowej, pan premier, muszą wyciągnąć wnioski z tej sytuacji, bo to polski rząd ma wszelkie narzędzia do tego, by bronić polskich granic i też odpowiedzialnie odpowiadać, nie obrażać się, ale odpowiadać na pytania stawiane przez opozycję – podkreślił.
W obliczu rosnących zagrożeń, kluczowym tematem staje się zwiększenie wydatków na obronność, aby Polska mogła sprostać współczesnym zagrożeniom i zapewnić bezpieczeństwo obywatelom. Kluczową rolę odgrywa również odpowiednie zarządzanie finansami publicznymi, by środki przeznaczone na obronność były wykorzystywane efektywnie.
radiomaryja.pl



