Min. J. K. Ardanowski: Chcemy wprowadzić innowacyjny system wiedzy o zwierzęciu

Polska, jako jeden z pierwszych krajów, chce wprowadzić innowacyjny system wiedzy o zwierzęciu od jego urodzenia do uboju – poinformował w piątek minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Chodzi o bydło, które będzie kontrolowane przez całe życie za pomocą specjalnego czipa.

„Chcemy być jednym z pierwszych krajów w Europie (…), który wprowadzi całkiem nowy system pełnej wiedzy o zwierzęciu od jego urodzenia do zakończenia życia. Jest to system, który wymyślili Amerykanie, w oparciu o technologię BlockChain” – poinformował minister.

Polega ona na wszczepieniu cielakowi tuż po urodzeniu czipa, za pomocą którego będą zbierane informacje o tym zwierzęciu takie jak jego cechy genetyczne, pochodzenie, przebyte choroby, sposób żywienia itp.

„Ta informacja pozwoli zapobiec fałszowaniu żywności” – podkreślił Jan Krzysztof Ardanowski.

Jak mówił, na razie kilkadziesiąt sztuk zostało zaczipowane. Trzeba ten system przećwiczyć i zobaczyć jak działa.

„Hodowcy są tym zainteresowani, chcemy to rozwijać, będzie niedługo organizowany pilotaż na stadach bydła mięsnego w spółkach podległych Krajowemu Ośrodkowi Wsparcia Rolnictwa” – poinformował minister rolnictwa.

Jan Krzysztof Ardanowski zaznaczył, że to będzie jeden z pomysłów na oznaczanie zwierząt żyjących w górach w ramach polityki górskiej.

„Jeżeli chcemy, by rolnictwo w górach było dochodowe, to żywność z tych gór, z czystej przyrody musi być przez konsumentów doceniona, by za nią więcej zapłacili” – wskazał minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Eksperyment czipowania bydła rozpoczęło się w marcu br. Oznakowano pierwsze 20 sztuk bydła w różnym wieku. Do projektu zostało wytypowane bydło ras mięsnych Limousine, Hereford oraz tzw. mieszańce mięsne. Pochodzi ono z dwóch gospodarstw w Brzeźnie oraz Zblewie (woj. pomorskie). Planowane jest rozszerzenie eksperymentu, przy udziale resortu rolnictwa, na 15 tys. sztuk bydła, w 10 grupach producenckich i w 200 gospodarstwach.

Testowany system umożliwia śledzenie, gdzie w danej chwili znajduje się zwierzę. Ponadto, od nowonarodzonych cielaków będą pobierane próby DNA, co powoli na sprawdzenie od jakiej krowy pochodzi wołowina, która np. jest na półce sklepowej. Kolejnym celem eksperymentu jest możliwość poinformowania konsumenta o tym, z jakiej konkretnie rasy bydła pochodzi dany kawałek mięsa, z jakiego terenu i jakiego gospodarstwa.

PAP/RIRM

drukuj