fot. Monika Bilska

Min. A. Adamczyk spotka się w Brukseli z unijnymi urzędnikami ws. pakietu mobilności  

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk spotka się dziś w Brukseli m.in. z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej Fransem Timmermansem i unijną komisarz do spraw transportu.

Rozmowy będą dotyczyły pakietu mobilności. W UE trwają prace nad przepisami zaostrzającymi zasady w transporcie międzynarodowym. Chodzi głównie o regulacje dot. płacy i pracy zawodowych kierowców.

Dla Polski to sprawa kluczowa, bo mamy największą flotę transportową w całej Unii. Działania niektórych państw w KE w stosunku m.in. do Polski to obstrukcja – tak procedowanie regulacji dotyczących transportu w UE ocenia międzynarodowy przewoźnik, Waldemar Jaszczur.

– Jako przewoźnicy oczekujemy raczej działań pragmatycznych, a nie populistycznych, które promują swoje firmy z danych krajów, takich jak Francja czy Niemcy. Chronią swój rynek, natomiast skutecznie chcą blokować dostęp do rynku dla naszych przewoźników. My się z tym nie zgadzamy. Liczymy na to, że pan minister Adamczyk skutecznie będzie naszych interesów bronił do momentu, aż ta sytuacja zostanie unormowana. Czujemy ogromne zagrożenie. Z przerażeniem obserwujemy to, co się dzieje na scenie politycznej, zwłaszcza w temacie transportu drogowego – mówi Waldemar Jaszczur.

Porozumienie polityczne ws. pakietu mobilności zostało już zaakceptowane przez unijnych ambasadorów przy sprzeciwie dziewięciu państw, w tym Polski, oraz na Komisji Transportu PE. Polscy europosłowie mają składać jeszcze poprawki na sesji plenarnej.

Podobne do polskich argumentów przedstawiają m.in. kraje bałtyckie, Węgry, Rumunia, Bułgaria i Malta. Kraje te obawiają się, że regulacje doprowadzą do utraty konkurencyjności tańszych przewoźników na unijnym rynku.

Część zapisów pakietu krytykuje też KE i zapowiedziała, że w tym roku przygotuje analizę ich skutków.

RIRM

drukuj