fot. Paweł Palembas

Międzynarodowy Dzień Dziecka Utraconego

Obchodzimy dziś Międzynarodowy Dzień Dziecka Utraconego. W wielu miejscach Polski popłynie szczególna modlitwa za dzieci zmarłe w wyniku poronienia lub martwego urodzenia i za ich osieroconych rodziców.

15 października to dzień, który jednoczy.

– Jednoczy różne ludzkie historie, różne doświadczenia, ale też różne długości życia naszych dzieci – mówiła Agnieszka Wodzyńska, Fundacja Donum Vitae ze Szczecina.

Jest to Dzień Dzieci Utraconych, ale nie zapomnianych.

– Chodzi o te dzieci, które zmarły przed urodzeniem albo bardzo szybko po urodzeniu. Ten dzień jest im szczególnie dedykowany – wyjaśnił ks. Tomasz Ceniuch z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej.

Dzieciom, ale też wszystkim rodzicom, którzy w jakichkolwiek okolicznościach zostali dotknięci dramatem straty upragnionego dziecka, którzy cierpią, bo nie mogą go przytulić, nie mogą z nim być, którzy mają prawo do żałoby. Międzynarodowy Dzień Dziecka Utraconego to dzień, kiedy w sposób szczególny możemy im towarzyszyć w milczeniu, modlitwie i nadziei.

– Do tych dzieci, które nie mogły zostać ochrzczone, Kościół mówi, że jest nadzieją zbawienia, że są w niebie, że są świętymi – zaznaczył ks. dr Jan Uchwat, duszpasterz rodziców po stracie dziecka.

W wielu miejscach w Polsce w okolicach 15 października odbywają się spotkania, nabożeństwa i pogrzeby Dzieci Utraconych.  Od ponad 20 lat pozwalają na to przepisy prawa.

– Można zgodnie z prawem pochować ciało dziecka, które ma mniej niż wcześniejsza granica 500 gramów, a przecież to nie od ilości gram czy długości ciała, zależy, czy to dziecko jest kochane, czy to dziecko zaistniało. Tu chodzi o pewne prawo do podkreślenia, że ktoś jest rodzicem – wskazał ks. Tomasz Ceniuch.  

Należy się im godny pochówek niezależnie od tego, na którym etapie ich życie się zakończyło.

TV Trwam News

drukuj