fot. Paweł Palembas

MGMiŻŚ apeluje do wędkarzy morskich, by zrezygnowali z zapowiadanej blokady polskich portów strategicznych

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej apeluje do wędkarzy morskich, by zrezygnowali z zapowiadanej na styczeń blokady polskich portów strategicznych. Resort podkreśla, że to niezgodne z prawem.

Planowany protest to pokłosie zakazu połowu dorsza we wschodniej części Bałtyku, jaki wprowadziła Komisja Europejska. Czteroletni zakaz ma obowiązywać od nowego roku.

Restrykcje mają pomóc w odbudowie populacji dorsza. Zakaz obejmie rybaków pełnomorskich i wędkarzy morskich. Na unijne rekompensaty mogą liczyć tylko ci pierwsi. Wędkarze domagają się odszkodowań i planują protest.

Resort gospodarki morskiej przypomina tymczasem, że to KE odpowiada za wprowadzenie zakazu połowu dorsza, a Polska nie może łamać unijnego prawa. Minister Marek Gróbarczyk apeluje do wędkarzy o rezygnację z blokady portów.

– Apelujemy przede wszystkim do rybaków rekreacyjnych, aby zaniechali tego działania, ponieważ porty pełnią niezwykle ważną rolę strategiczną pod kątem bezpieczeństwa państwa i nie chcemy, aby narazili się na wszelkiego rodzaju sankcje, które mogą wynikać z tego tytułu – mówi Marek Gróbarczyk.

Resort zapewnia jednocześnie, że z ogromną uwagą podchodzi do sytuacji wędkarzy. Minister podkreśla, że z myślą o nich podjęto szereg działań nakierowanych na wsparcie w obszarze finansowym i pozafinansowym.

Szef resortu gospodarki morskiej wymienia tu m.in. zmniejszanie opłat za postoje rybaków w portach. Marek Gróbarczyk zapowiada też na poniedziałek rozmowy w ich sprawie z przedstawicielami KE. Odbędą się one w siedzibie resortu.

RIRM

drukuj