fot. pixabay.com

Matka czteromiesięcznego Oskara opuściła więzienie

Mama czteromiesięcznego Oskara, który zmarł w rodzinie zastępczej, opuściła zakład karny. Pod wpływem opinii społecznej komisja penitencjarna zgodziła się na dalsze odbycie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego. Służba Więzienia przywiozła kobietę na pogrzeb swego dziecka w kajdankach zespolonych i w więziennym uniformie, co zszokowało opinię publiczną.

15 maja Magdalena W., mieszkanka Warszawy, trafiła do zakładu karnego. W momencie zatrzymania pod jej opieką było dwoje dzieci: czteromiesięczny Oskar i 3-letnia Lena. Policjanci, mimo że w domu jeszcze była 71- letnia prababcia, zdecydowali przekazać dzieci do pieczy zastępczej. Niedługo po tym niemowlę z niewyjaśnionych przyczyn zmarło.  Śmierć dziecka wyjaśnia prokuratura.

Sprawę nagłośniła telewizja Polsat. Opinię publiczną zbulwersowała ta tragedia, ale także sposób, w jaki Służba Więzienna potraktowała matkę.

Na pogrzeb Oskarka przywieziono ją w stroju więziennym i w kajdankach zespolonych. Służba Więzienna przyznała, że zastosowane środki przymusu bezpośredniego były nieproporcjonalne do rzeczywistego zagrożenia. Komisja penitencjarna zdecydowała o zamianie kary więzienia na dozór elektroniczny.

W czwartek kobieta opuściła zakład karny. Jej pełnomocnik, Magdalena Majkowska, poinformowała, że kobieta będzie chciała odzyskać Lenę, która jest obecnie w domu dziecka.

TV Trwam News

drukuj