fot. pixabay.com

Małopolskie: Starsza kobieta oszukana przez fałszywego policjanta na 80 tys. zł

Starsza mieszkanka Tarnowa (woj. małopolskie) straciła ok. 80 tys. po tym, jak otrzymała telefon od mężczyzny podającego się za policjanta. Ten przekonał kobietę, że padnie ona ofiarą włamania i namówił, by przekazała swoje oszczędności funkcjonariuszom, którzy zabezpieczą pieniądze.

Rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń przypomniał w środę, że mieszkańcy Tarnowa już od kilku tygodni otrzymują telefony od osób, które przekonują ich, że będą oni uczestniczyć w zorganizowanej „akcji policji”.

Tym razem ofiarą oszustwa padła starsza kobieta. Najpierw zadzwonił do niej podający się za przedstawiciela poczty mężczyzna, który rzekomo miał jej wysłać przesyłkę; wypytywał o adres korespondencyjny, dane na temat prowadzonych kont bankowych i stan oszczędności. Kolejny telefon tarnowianka otrzymała w poniedziałek – tym razem rozmawiała z mężczyzną, podającym się za policjanta.

Jak relacjonował rzecznik, rozmówca wystraszył kobietę, przekonując ją, że planowane jest włamanie do jej mieszkania, będącego rzekomo pod obserwacją; ona sama z kolei miała zostać uśpiona za pomocą gazu. Ponadto seniorka dowiedziała się, że – jak wskazał Gleń – „nieuczciwi bankowcy ustalili jej konta bankowe i dokonają kradzieży całej zgromadzonej gotówki”. Wystraszona kobieta postanowiła postępować więc zgodnie z przekazywanymi jej instrukcjami.

„Najpierw wyrzuciła przez okno swojego mieszkania ponad 17 tysięcy złotych i 200 dolarów amerykańskich, a następnie udała się do najbliższej placówki bankowej po to, by wybrać z niej 30 tysięcy złotych i pozostawić banknoty we wskazanym miejscu przez mężczyznę, który cały czas rozmawiał z nią przez komórkę” – przekazał rzecznik.

Następnie rozmówca nakazał kobiecie pojechać do kolejnego banku i wybrać kolejne 30 tys. zł, które ta miała pozostawić w koszu na śmieci w centrum miasta. Kiedy akcja została zakończona, mężczyzna podziękował rozmówczyni za zaangażowanie i przekonał, że przekazane przez nią środki zostaną wkrótce zwrócone. Wieczorem jednak tarnowianka zorientowała się, że padła ofiara oszustwa i o sprawie zawiadomiła policję; ta z kolei poinformowała ją, że nie przeprowadzała żadnej akcji, w którą angażowałaby postronne osoby.

„Kobiecie nie pozostało nic innego, jak złożyć zawiadomienie o popełnionym na jej szkodę przestępstwie i stracie finansowej sięgającej niemal 80 tysięcy złotych” – podsumował Gleń.

Policja w dalszym ciągu apeluje o ostrożność przy telefonicznych kontaktach z nieznajomymi. W takich przypadkach należy powiadomić o sprawie rodzinę lub sąsiadów, a także zadzwonić pod numer alarmowy. Ponadto przypomina, że za tego typu oszustwo grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

PAP

drukuj