PAP/Leszek Szymański

Małgorzata Kidawa-Błońska kandydatem PO na prezydenta

Małgorzata Kidawa-Błońska została kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta. Tak zdecydowała sobotnia konwencja krajowa tej partii. Na Kidawę-Błońską głosowało 340 uczestników konwencji, a na Jacka Jaśkowiaka – 125 delegatów.

Z kolei Rada Krajowa PO, która zebrała się w przerwie obrad konwencji krajowej zdecydowała, że wybory na przewodniczącego PO odbędą się 25 stycznia, a ewentualna II tura – 8 lutego.

Małgorzata Kidawa-Błońska, przemawiając na konwencji krajowej stwierdziła, że będzie prezydentem wszystkich Polaków, którego rodacy nie będą się wstydzić.

Dr Grzegorz Piątkowski, politolog, nie jest zaskoczony wyborem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej jako kandydata PO na prezydenta. Ekspert zauważa, że od dłuższego czasu jej kandydatura była lansowana.

– Tutaj nie ma jakiegoś wielkiego zaskoczenia, bo rzeczywiście, gdybyśmy oceniali kandydatów obiektywnie, to większe szanse na dobry wynik – oczywiście nie na zwycięstwo, bo tutaj szansa jest właściwie zerowa – ma pani Kidawa-Błońska. Ma większe szanse między innymi dlatego, że jest kobietą, ale też dlatego, że długo była lansowana jako kandydatka PO na prezydenta. Trzy czwarte głosów oddane na nią podczas konwencji wskazują na te nadzieje PO. Nawet jeśli nie mają szans na wybór prezydenta, mają szansę na lepszy wynik, a wiadomo, że z tego wyniku będą rozliczane władze PO i będzie on odniesieniem do walki o Sejm i Senat za niecałe cztery lata – podkreślił politolog.

Na rynku nazwisk ubiegających się o fotel prezydenta Polski jest więcej nazwisk. Obecnie urzędujący prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że będzie ubiegał się o reelekcję.

W sobotę w Zakopanem Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił, że także będzie ubiegał się o fotel prezydenta.

RIRM/TV Trwam News

drukuj