fot. Paweł Skraba

Leczenie Tomasza Golloba priorytetem dla chińskich lekarzy

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Urzędzie Miejskim w Grudziądzu podsumowano wyjazd delegacji do chińskiego Naning. Władze samorządowe, lekarze oraz klub MRGARDEN GKM Grudziądz i PZM zaangażowały się w pomoc Tomaszowi Gollobowi, który w Chinach przebywa od tygodnia.

Jak przekazali na konferencji uczestnicy podróży do Azji, Chińczycy traktują leczenie Tomasza Golloba priorytetowo. Lekarz, który wrócił z Nanning, gdzie towarzyszył w pierwszych dniach żużlowcowi, dodał, że sportowiec ma wielką wiarę w powodzenie wyjazdu do Azji.

 

fot. Paweł Skraba

Żużlowiec z Polski wyleciał 22 stycznia. Jak przekazali we wtorek towarzysze jego wyprawy do Azji, ta była dla sportowca wyczerpująca z racji pozycji siedzącej w samolocie, ale Tomasz Gollob zacisnął zęby i na nic się nie skarżył. Wyjazd umożliwiły kontakty partnerskie Grudziądza z tym azjatyckim miastem. Lekarze ze Wschodu mają pomóc sportowcowi zwalczyć m.in. bóle spastyczne oraz neuropatyczne.

– Tomek pierwszego dnia miał wbijane igły pięciocentymetrowe w różne miejsca ciała, np. w czoło pomiędzy oczami. Sam mówi „nie wiem, jak taka wielka igła weszła”. Tego typu badania były. W pierwszym tygodniu to były próby, jak działa organizm Tomasza na tego typu działania. To, co też istotne – Tomek oprócz tego, że ma wielkie neuropatyczne bóle, to też miał bardzo duże kłopoty ze snem. (…) Dzisiaj syndrom pozytywny – Tomek powiedział, że dobrze spał. Oby tak dalej. Wierzymy, że ta medycyna, która ma kilka tysięcy lat, przyniesie efekty – podkreślił wiceprezydent Grudziądza Marek Sikora, który był z żużlowcem przez tydzień w Chinach.

Ordynator neurochirurgii grudziądzkiego szpitala Adam Zaborowski, który również był w Nanning wskazał, że Chińczycy mają świadomość tego, z jak poważnym urazem zmaga się Tomasz Gollob i mieli ją również przed jego wylotem do Chin.

– Strona chińska już doskonale wiedziała, z jakim chorym miała do czynienia –  jeśli chodzi o jednostkę chorobową – jak poważny jest to uraz, na co w ogóle mogą liczyć. Po przyjeździe bardzo szczegółowo zapoznali się z dokumentacją, udzielaliśmy sobie różnych wyjaśnień. Bardzo szybko (…) wykonany był komplet badań w warunkach szpitala Nannig, również z rezonansem magnetycznym. Następnie zebrało się konsylium złożone z najwybitniejszych lekarzy specjalistów w danych branżach. Szczegółowe uwagi, półtoragodzinna dyskusja, bardzo szczegółowe badania pana Golloba i wnioski, że (…) będą ustalone już dokładne propozycje, jeżeli chodzi o to leczenie – wskazał.

Dodał, że na pierwsze efekty leczenia trzeba poczekać przynajmniej dwa tygodnie.

– Oni jednak uważają, że w najbliższych tygodniach można liczyć na małą poprawę stanu sportowca. Ustalono, że będą to głównie zabiegi akupunktury, moksy, chińskiego masażu leczniczego, ale również iniekcje leków na bazie chińskich ziół. Zabiegi będą wdrażane bardzo szczegółowo, co do godziny, ale uprzedzano nas, że na efekty musimy poczekać. (…) Najmniej dwa tygodnie na pierwsze symptomy poprawy. Akupunktura to leczenie, które jest leczeniem uzupełniającym zasadniczego leczenia. (…) Liczymy zwłaszcza na to, że zabiegi w Azji pozwolą na wyciszenie bólu – podkreślił Adam Zaborowski.

Zbigniew Fiałkowski, jeden z pomysłodawców leczenia żużlowca w Chinach, jego przyjaciel i wiceprzewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego dodał, że we wtorkowej rozmowie z Tomaszem Gollobem dominowały tematy prywatne. Sportowiec chwalił chińskie jedzenie, wyrażał zadowolenie z opieki na miejscu, a także przekonywał, że za jego sprawą Chińczycy zaczęli interesować się żużlem.

46-letni Tomasz Gollob, indywidualny mistrz świata w jeździe na żużlu z 2010 roku, 23 kwietnia 2017 roku miał wystartować w motocrossowych mistrzostwach strefy północnej w Chełmnie. Podczas treningu przed zawodami uległ jednak poważnemu wypadkowi.

Jak wykazały badania, doznał urazu kręgosłupa w odcinku piersiowym, doszło też do złamania siódmego kręgu piersiowego i przemieszczenia między szóstym a siódmym kręgiem oraz do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Miał również stłuczone oba płuca. Przeszedł długą operację i był przez lekarzy utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. Po kilku dniach został z niej wybudzony. Od 2 maja znajdował się na oddziale neurochirurgii 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy pod opieką prof. Marka Harata, a 22 maja został przeniesiony do kliniki rehabilitacji. Pod koniec listopada po 7 miesiącach rehabilitacji opuścił klinikę. Gollob ma głęboki niedowład nóg. Korzysta z wózka inwalidzkiego, z którego samodzielnie przemieszcza się na łóżko.

Jak sam podkreślał, jednym z największych problemów w dalszej rehabilitacji są bóle spastyczne, które określał jako tak silne, że nie da się ich opisać. Sportowiec w Bydgoszczy nadal przechodził rehabilitację, na którą dojeżdżał z domu, a teraz zdecydował się na skorzystanie z pomocy zagranicznego ośrodka medycznego.

RIRM

drukuj