fot. twitter.com

Kryzys w branży lotniczej

To najgłębszy kryzys, w jakim znalazła się branża lotnicza. W wielu krajach europejskich ruch lotniczy jest o 90 procent mniejszy niż przed rokiem. W tarapatach są najwięksi światowi przewoźnicy. Z problemami boryka się także nasz LOT.

Koronawirus skutecznie uziemił branżę lotniczą. Wstrzymanie lotów przez co najmniej dwa miesiące spowodowało gigantyczne straty – mówił Andrzej Wardziak,  ekspert lotniczy.

– Branża lotnicza w tym roku straci 84 mld dolarów. To jest ogromna kwota – podkreślił Andrzej Wardziak.

W kolejnych latach straty te mogą osiągnąć do bagatela 314 miliardów dolarów. To dla wielu przewoźników lotniczych realna groźba bankructwa. Część firm zapowiada masowe cięcia etatów. Air France chce zwolnić ponad tysiąc osób w spółce zależnej HOP, co wywołuje protesty.

– Skutki społeczne będą naprawdę ogromne. W HOP pracują całe rodziny. Zatrudnienie stracą firmy współpracujące z HOP – zaznaczył pracownik techniczny Air France – HOP.

Air France planuje w ciągu 3 lat zwolnić łącznie 6 600 osób. Na pomoc swoim narodowym przewoźnikom idą poszczególne rządy. Francuski zamierza przekazać Air France 7 mld euro, natomiast niemiecki szykuje dla Lufthansy  9 mld.

– Jest to ogromna kwota. Lufthansa to przyjęła i już w piątek w poprzednim tygodniu jej akcje wzrosły o 8 procent, ale i tak straty oceniają na 32 proc. w stosunku do poprzedniego roku – podkreślił Andrzej Wardziak.

Linie same też próbują się ratować i wznawiają sukcesywnie połączenia. Wznowił je także nasz przewoźnik – LOT.

– Od początku czerwca wznawiamy stopniowo połącznie lotnicze. Na początku czerwca uruchomiliśmy połączenia krajowe, od lipca zaczynamy odnawiać szkielet połączeń europejskich – zaznaczył Krzysztof Moczulski, rzecznik prasowy PLL LOT.

Od 1 lipca można polecieć m.in. do Amsterdamu, Berlina, Brukseli, Budapesztu, Bukaresztu, a od 3 lipca do Seulu czy Tokio. Władze LOT-u analizują możliwość uruchomienia regularnych połączeń do USA.

– Stany Zjednoczone są dosyć wyjątkowym przypadkiem, ponieważ ta sytuacja epidemiczna i przepisy zarówno po stronie UE, jak i samych Stanów Zjednoczonych sprawiają, że te loty, które w tej chwili uruchamiamy, są uruchamiane jako loty specjalne – wyjaśnił rzecznik prasowy PLL LOT.

Przywrócenie regularnych lotów za Ocean miałoby wymierne korzyści dla spółki – podkreślił ekspert lotniczy Maciej Grodzicki.

– Poprawa sytuacji przyjdzie dopiero, gdy zostaną uruchomione na stałe loty do Stanów Zjednoczonych. LOT w ostatnich latach wyleasingował sporo samolotów na loty, na bardzo długie trasy i teraz te samoloty niestety stoją bezczynnie – zauważył Maciej Grodzicki.

Ważnym elementem wyjścia na prostą LOT-u będą też skuteczne negocjacje z firmami leasingowymi. Bo właśnie opłaty za leasing maszyn to lwia część kosztów spółki. Zarząd chce też utrzymać  miejsca pracy. Odstąpiono także od zakupu niemieckiej linii Condor.

 TV Trwam News

drukuj