PAP/Wojtek Jargiło

Koronawirus. Egzamin z odpowiedzialności

Z supermarketów znikają już nie tylko środki dezynfekujące, ale i artykuły spożywcze. Ludzie mają coraz więcej obaw związanych z koronawirusem. Rząd uspokaja jednak, że nie ma podstaw do tego, by robić zakupy na zapas. Panika nie pomaga w walce z wirusem. Ministerstwo Zdrowia apeluje też do dzieci i osób starszych o pozostanie w domach.

Chorych na koronawirua w Polsce przybywa. Rząd wczoraj podjął decyzję o zamknięciu instytucji oświatowych, a także instytucji kulturalnych, jak: kina, muzea czy teatry. Po tej decyzji Polacy masowo zaczęli robić zapasy. Ze sklepów znikają produkty spożywcze, m.in.: ryż, makaron, mąka czy cukier. Znikają też artykuły higieniczne – papier toaletowy, chusteczki higieniczne czy mydła.

Rząd alarmuje, by nie ulegać panice i uważać na nieprawdziwe informacje pojawiające się w internecie.

– Nie planujemy zamykania sklepów, placówek handlowych, jak również nie planujemy odcinania kordonem sanitarnym żadnych dużych miast w Polsce – oświadczyła minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Także prezes sieci Biedronka Jarosław Sobczyk podkreślił, że wszystkie sklepy tej sieci na pewno będą nadal działać i nie zostaną zamknięte.

– Łańcuch dostaw dzisiaj działa i nasze działania, nasza praktyka, nasze intencje są takie, że musi działać i będzie działał. Absolutnie chcemy, żeby każdy sklep i każde centrum dystrybucji, które jest kluczowe do rozsyłania produktów, były otwarte – powiedział Jarosław Sobczyk.

Minister rozwoju zaapelowała o rozsądek przy robieniu zakupów, a do pracowników, by stawiali się w pracy.

– Apelujemy o zdroworozsądkowe zakupy, o racjonalne zakupy i jednocześnie wzywam wszystkich pracowników, (…) którzy są zdrowi i mają z kim pozostawić dzieci w domach, aby pracowali – wskazała minister Jadwiga Emilewicz.

Producenci żywności oraz środków higienicznych zapewniają, że posiadają spore rezerwy. W razie potrzeby będzie zwiększona produkcja artykułów spożywczych i higienicznych – powiedział prezes Velvet Care Artur Pielak.

– Cały zespół, wszyscy szefowie departamentów, są zmobilizowani w sposób maksymalny, pracownicy są zmobilizowani w sposób maksymalny i mogę powiedzieć – przynajmniej na bazie naszego zakładu – że nie widzimy istotnych dzisiaj zagrożeń – zaznaczył Artur Pielak.

W sklepach nie zabraknie również mięsa, warzyw czy owoców – powiedział wicedyrektor Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w Lublinie Marek Wojciechowski.

– Dużo tej żywności eksportujemy: 80 proc. wołowiny, 60 proc. drobiu, 40 proc. mleka i przetworów mlecznych. Eksportujemy również zboże, owoce, warzywa, także bez wątpienia żywności wystarczy. My apelujemy o rozsądek w tym zakresie – wskazał Marek Wojciechowski.

Także producenci chleba mają duży zapas mąki – oświadczył Grzegorz Pelowski, właściciel sieci sklepów Piekarnia Pelowski.

– Chleba nie zabraknie, zapasy mąki mamy duże. Powiem nawet, że bardzo duże. Nasz główny dostawca mąki to jeden z największych młynów w Polsce. Także o rytmiczność dostaw obawy nie ma – powiedział Grzegorz Pelowski.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski w związku z zawieszeniem zajęć na uczelniach, w szkołach i przedszkolach apelował po raz kolejny, zwłaszcza do dzieci i młodzieży, o pozostanie w domach.

– Mój ogromny apel, szczególnie do ludzi młodych: to nie jest czas wolny, czas na imprezy, czas na zabawę w klubach czy innych miejscach – zaznaczył minister Łukasz Szumowski.

W domach powinny pozostać także osoby starsze. Dlatego też prezydent Andrzej Duda poprosił pełnoletnich harcerzy o wspieranie seniorów.

– Aby władze organizacji harcerskich rozważyły zaangażowanie harcerzy w pomoc, w dodatkową opiekę, swoistą pieczę przede wszystkim nad osobami starszymi, osobami samotnymi, osobami takimi, które mają różnego rodzaju problemy z komunikacją – powiedział prezydent Andrzej Duda.

W związku z rozprzestrzeniającym się wirusem w Polsce rząd podjął także decyzję o wprowadzeniu kontroli sanitarnych na granicach Polski. Kontrole prowadzone są na wszystkich naszych granicach.

TV Trwam News

drukuj