fot. pixabay.com

Kobiety, które dokonały tzw. aborcji, mierzą się z ciężkim brzemieniem swoich decyzji

W świetle kontrowersyjnych zmian liberalizujących prawo aborcyjne, jakie zamierza wprowadzić nowa koalicja rządząca, tym bardziej pilna jest potrzeba alarmowania o konsekwencjach. jakie niesie za sobą zabicie nienarodzonego dziecka. „To nie wolność, a zniewolenie” – mówią kobiety, które przed laty dokonały tzw. aborcji i które do dziś dźwigają ciężkie brzemię swoich decyzji. 

Cywilizacja śmierci daje o sobie znać. Robi to poprzez polityków, którzy pod płaszczykiem walki o wolność kobiet, próbują wprowadzić zmiany liberalizujące prawo aborcyjne w Polsce. Chcą pozwolić na prawne zabijanie dzieci nienarodzonych.

– Kobieta ma prawo decydowania o sobie. Tak. Ale aborcja to zniewolenie. Powiem Wam dlaczego. To nie jest tylko pozbycie się tego życia, to jest tak, jakbyście element siebie usunęli. Bardzo to boli. To jest po prostu taki ból, który cały czas będzie. Mimo tych parunastu lat i próby przebaczenia sobie, ja jestem ciągle na takim łańcuchu aborcji – mówiła kobieta, która przed laty zdecydowała się na zabicie swojego nienarodzonego dziecka.

Takich historii jest wiele. Obok bezbronnych dzieci, które stają się pierwszymi ofiarami tzw. aborcji, prędzej czy później cierpią kobiety – podkreśliła psycholog, dr hab. Maria Ryś.

– W swoim życiu, w pracy poradnianej, nie spotkałam większego cierpienia niż cierpienie kobiet, które kiedyś w życiu dokonały aborcji. Niezależnie od tego, czy to było 10, 20, 30 czy 50 lat temu – zaznaczyła dr hab. Maria Ryś. 

Ten morderczy proceder uderza także w pozostałych członków rodziny – zwróciła uwagę Magdalena Guziak-Nowak z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

– Doświadczenie aborcyjne nie jest obojętne także dla ojców, którzy także deklarują, że mają często obniżony nastrój, że żałują tego, że nie stanęli w obronie swojej żony, ocalając ją od aborcji i że nie stanęli w obronie swojego dziecka. Oni także skarżą się na różne dolegliwości psychiczne, których źródła upatrują w tym trudnym doświadczeniu – wskazała Magdalena Guziak-Nowak.

Tzw. aborcja ma także ogromny wpływ na relacje rodzinne.

– Ma olbrzymi wpływ na relacje między małżonkami, na relacje z żyjącymi dziećmi, na relacje w rodzinie – podkreśliła kobieta, która przed laty zdecydowała się na zabicie swojego nienarodzonego dziecka.

Terapia osób, które zabiły swoje nienarodzone dziecko jest bardzo trudna, a dochodzenie do stabilności psychicznej bardzo długie. Aby takie bolesne scenariusze się nie powtarzały, konieczna jest świadomość nas wszystkich, że fundamentalnym prawem każdego człowieka jest prawo do życia – od poczęcia do naturalnej śmierci.

TV Trwam News

drukuj