Kijów i Odessa pod ostrzałem rosyjskich rakiet
Ukraina wciąż broni swojego terytorium. W nocy ze środy na czwartek mieszkańcy usłyszeli alarm lotniczy. Wybuchy słychać było w Kijowie, Chersoniu, Odessie i Mikołajowie. Rosjanie wystrzelili w kierunku Ukrainy rakiety i drony kamikadze.
Nocne ataki Rosjan to odpowiedź na ataki Ukrainy w regionie briańskim z 2 marca.
– Wysoko precyzyjna broń dalekiego zasięgu w powietrzu, na morzu i na lądzie, w tym hipersoniczny system rakietowy Kindżał uderzyła w kluczowe elementy infrastruktury wojskowej Ukrainy, przedsiębiorstwa kompleksu wojskowo-przemysłowego, a także w dostarczające je obiekty energetyczne. Cel został osiągnięty – powiedział Igor Konaszenkow, rzecznik ministerstwa obrony Rosji.
Rakiety Kindżał, którymi zaatakowali Rosjanie są bardzo trudne do odparcia ze względu na szybkość.
– Z rakietami Kindżał wiąże się też taka sprawa, że ich produkcja jest niemożliwa bez mikrochipów, które Rosja sprowadza z zagranicy, więc albo zgromadziła zapasy tych części, albo obchodzone są tutaj sankcje nałożone na Rosję – zwrócił uwagę prof. Tadeusz Marczak, politolog.
Pod ostrzałem rosyjskich rakiet znalazł się Kijów i Odessa. Eksplozje nastąpiły na zachodzie kraju. Atakowany był obwód tarnopolski, iwanofrankiwski, dniepropietrowski i charkowski. Są ofiary śmiertelne. W wyniku ostrzału w mieście Nikopol w obwodzie dniepropietrowskim ranne zostały dzieci. Taka nastąpił także na wieś Złoczów w obwodzie lwowskim na Ukrainie.
– Pierwszy raz jestem świadkiem takiej tragedii. To jest straszne, nie mam słów. Rosjanie to straszny diabeł. Rosja to nieszczęście – mówił mieszkaniec wsi Złoczów.
– Moja druga siostra zadzwoniła do mnie i powiedziała, że rakieta uderzyła, albo spadła na dom naszej siostry. Nasza Hałyna, Taras i Vołodymyr byli pod gruzami. Mieliśmy nadzieję, że żyją, ale, nie żyją – powiedziała mieszkanka.
Na terenie Ukrainy codziennie odbywają się pogrzeby tych, którzy zginęli w wyniku ataków Rosji.
– Kiedy zaczęła się tu wojna, nasza wieś Wasyliwka przeżywała ciężkie chwile. Kamila była w ciąży, ukrywali się w piwnicach – mówiła sąsiadka zabitego małżeństwa.
Cały czas trwają walki w Bachmucie w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy, który Rosjanie próbują zająć od sierpnia. Ukraina mówi, że im dłużej będzie trwała obrona Bachmutu, tym dłużej zyska czasu do przygotowania rezerw do ewentualnej kontrofensywy.
TV Trwam News



