fot. Fundacja Grupa Proelio

„Każde życie jest cudem” – 33 świadectwa osób, które w świetle prawa mogły zostać zabite

Książka „Każde życie jest cudem” to 33 poruszające historie osób, które urodziły się z wadami rozwojowymi, do niedawna kwalifikowanymi w Polsce do tzw. aborcji – zabicia pod sercem matki. Autor książki Zbigniew Kaliszuk, wiceprezes Fundacji Grupa Proelio, dawniej sam popierał „kompromis aborcyjny”. W publikacji tłumaczy, co przekonało go do zmiany zdania.

Fundacja Grupa Proelio, prowadzona przez małżeństwo Magdalenę Korzekwę- Kaliszuk i Zbigniewa Kaliszuka, 2 lata temu zainicjowała kampanię, w której do dziś przedstawia historie osób, które mogły zostać zabite (poprzez tzw. aborcję), a jednak dostały szansę pojawienia się na świecie. To już 18 reportaży video oraz ponad 100 pisemnych świadectw ludzi z wadami rozwojowymi: zespołem Downa, rozszczepem kręgosłupa, wodogłowiem, zespołem Turnera, wadami letalnymi.

W wydanej niedawno książce „Każde życie jest cudem” autorstwa Zbigniewa Kaliszuka poznajemy ich – a także kolejnych osób – historie. Poznajemy rzeczywistość, z jaką zmagały się rodziny: namowy lekarzy i najbliższego otoczenia do zamordowania chorego dziecka. To także opowieść o miłości. Trudnej i wymagającej, ale prawdziwej.

„Świadectwa życia uzupełnione są rozdziałami, w których wyjaśniam, dlaczego aborcja na dzieciach z wadami rozwojowymi powinna być zakazana przez prawo i pochylam się nad szeregiem mitów, z którymi możemy się spotkać w dyskusjach. Sam kiedyś popierałem »aborcyjny kompromis«. W książce dzielę się tym, co przekonało mnie do zmiany zdania” – podkreśla autor publikacji.

Katarzyna Zawodnik z powodu wady genetycznej urodziła się niewidoma. I to jako drugie takie dziecko w rodzinie. Była zatem – jak sama mówi – „idealną kandydatką do aborcji”. Dziś prowadzi własną firmę, zajmuje się transkrypcją tekstów i wydała książkę. Ukończyła także filologię na Uniwersytecie Jagiellońskim i udziela się jako wolontariuszka. Aleksandra Zielińska przyszła na świat z rozszczepem kręgosłupa. Miała nie chodzić, nie siedzieć. Znów „idealna kandydatka” do zabicia w łonie matki. Dziś co prawda musi poruszać się z pomocą kul lub wózka inwalidzkiego, ale nie przeszkodziło jej to w osiąganiu sukcesów w sportowej rywalizacji z zawodniczkami pełnosprawnymi – trzykrotnie zdobyła tytuł Mistrzyni Polski w wyciskaniu ciężarów w leżeniu. Na co dzień pracuje jako psycholog w szkole specjalnej. Franek Dębowski miał urodzić się z rozszczepieniem wargi i podniebienia, nieprawidłowościami w mózgu oraz niewykształconymi nerkami. Miał mieć znaczne opóźnienie w rozwoju. „Kandydat idealny”… Dziś ma 3 lata. Wiele z tych diagnoz się nie potwierdziło, a część udało się cofnąć. Jego rodzice, niegdyś przerażeni i zrozpaczeni, teraz nie wyobrażają sobie życia bez swojego małego cudu.

„Pan doktor bez ogródek powiedział, że gdyby to było jego dziecko, to by je po prostu usunął. Poklepał mnie przy tym po ramieniu i powiedział, że wszystko będzie dobrze. »Będziecie mieli jeszcze zdrowe dzieci«. Aborcja była jedyną opcją, jaką mi zaoferowano (…). Kiedyś nasze życie było hedonistyczne, polegało na gonitwie za pieniędzmi i fałszywym szczęściem.
Pojawienie się Franka wyleczyło nas z egoizmu, nauczyło nas miłości. Zbliżyliśmy się do Boga i do siebie w małżeństwie”
– wskazuje Olga Dębowska, mama Franka, której świadectwo znajdziemy w książce.

To tylko trzy z setek historii osób przedstawionych przez Fundację Grupa Proelio, które jeszcze do niedawna w świetle polskiego prawa mogły być skazane na śmierć poprzez tzw. aborcję. W 2020 r. (dopiero!) Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że zabijanie nienarodzonych dzieci z powodu ich niepełnosprawności jest niezgodne z ustawą zasadniczą. Teraz najsłabszym obywatelom Polski pozwala się żyć.

Książkę „Każde życie jest cudem” w wersji papierowej oraz w formie e-book można nabyć [tutaj]

Monika Tomaszek/radiomaryja.pl

drukuj