Karol Nawrocki obiecuje zmiany dla rolników
Tymczasowe zamknięcie granicy na import żywca i wieprzowiny z Niemiec czy jednostronne embargo na towary rolne z Ukrainy – to jedne z propozycji Karola Nawrockiego, obywatelskiego kandydata na prezydenta, dla rolników. O głosy wsi zabiega też kandydat Koalicji Obywatelskiej, Rafał Trzaskowski. Gospodarze zarzucają mu jednak niewiarygodność i przypominają, że to na polecenie jego partyjnych kolegów policja brutalnie pacyfikowała protesty na ulicach Warszawy.
Karol Nawrocki zorganizował – po licznych rozmowach z rolnikami w całej Polsce – konsultacje programowe dotyczące branży rolnej. Obywatelski kandydat na prezydenta wezwał rząd Donalda Tuska w związku z pojawieniem się w Niemczech ogniska wirusa pryszczycy o całkowite zamknięcie granicy z Niemcami.
– Apeluję jako rzecznik polskich rolników o to, aby rząd polski zablokował import żywca z Niemczech do momentu, w którym Niemcy sami wyjaśnią własne problemy – mówił Karol Nawrocki.
Za polskiej prezydencji w UE wygaśnie umowa handlowa między Unią a Ukrainą. Obecna umowa o wolnym handlu uderza w polskich i europejskich rolników. Limity nałożone na ukraińskie towary rolno-spożywcze są przekraczane. Jeśli polska prezydencja nie wynegocjuje korzystnej umowy, to Karol Nawrocki proponuje jednostronne rozporządzenie – na wzór tego z 2023 roku – o zakazie importu zbóż.
– Odnosi się do utrzymania i wprowadzenia embarga na produkty ukraińskie na terenie RP – wskazał prezes IPN.
Karol Nawrocki poinformował, że jeśli zostanie prezydentem, to przygotuje swój projekt ustawy, która ma zabezpieczyć interesy rolników.
– Wyjdę z inicjatywą ustawodawczą o przedłużeniu memorandum na zakup i wyprzedaż polskiej ziemi – oznajmił obywatelski kandydat na prezydenta RP.
W każdym wyborach elektorat wiejski jest kluczowy do zwycięstwa. Szukający poparcia poza wielkomiejskim, lewicowym elektoratem, Rafał Trzaskowski kreuje się na prezydenta, który zadba o interesy wsi.
– Dzisiaj bezpieczeństwo to też bezpieczeństwo żywnościowe, dlatego mówimy o tym, żeby inwestować w nasze rolnictwo – powiedział Rafał Trzaskowski.
Dla włodarza Warszawy – podobnie jak w przypadku Karola Nawrockiego – też nie ma zgody na import żywności z Ukrainy.
– Ukraina nie może wejść do UE, jeżeli polityka rolna nie zostanie zmieniona – wskazał Rafał Trzaskowski.
Tak wiceszef PO mówił jeszcze 8 stycznia. Wystarczyły trzy dni, aby zmienił zdanie.
– Zaskoczyły mnie słowa mojego konkurenta stawiające pod znakiem zapytania członkostwo Ukrainy w UE czy NATO, bo to jest polska racja stanu – podkreślił włodarz Warszawy.
Gospodarze wypominają prezydentowi Warszawy niewiarygodność. Wiceprzewodniczący rolniczej „Solidarności”, Tomasz Ognisty, przypomniał, że w ubiegłym roku, kiedy przez ulice stolicy przetaczały się liczne protesty, on sam nie wstawił się z rolnikami i blokował wjazd traktorów do centrum
– Dzisiaj mówi jedno, a jutro drugie. Mam wrażenie, że on nas, Polaków ma za idiotów. To jest połączona polityka PSL i PO, aby zlikwidować w Polsce rolników indywidualnych – zauważył Tomasz Ognisty, wiceprzewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.
W ciągu roku rządów Donalda Tuska rolnicy wychodzili na ulice wielokrotnie. To partia Rafała Trzaskowskiego brutalnie stłumiła protest rolników, leśniczych i myśliwych w marcu ubiegłego roku. Na polityczny rozkaz protestujących potraktowano gazem łzawiącym, a innych pacyfikowano za stanie z flagą Polski.
Na tym samym proteście policja zdecydowała się też na rzucanie kostkami brukowymi w rolników.
TV Trwam News



