fot. pixabay.com

Jaka przyszłość czeka polskie górnictwo?

Porozumienie górników z rządem będzie skutkować zaprzestaniem wydobycia węgla kamiennego do 2049 roku. „Wszelkie działania restrukturyzacyjne mogą się odbywać tylko i wyłącznie w atmosferze zgody społecznej” – podkreśla wicepremier Jacek Sasin.

 

Umowa społeczna dotycząca likwidacji kopalń do 2049 roku ma powstać do 15 grudnia.

– Ten kierunek wybraliśmy wspólnie. Ten kierunek tj. kierunek polskiej, uczciwej, sprawiedliwej drogi do transformacji polskiego górnictwa i polskiej energetyki, drogi, którą zapowiadał pan premier Mateusz Morawiecki, mówiąc, iż Polska idzie własną drogą, uwzględniając własną specyfikę, ale nie zawracamy kijem Wisły, tzn. idziemy zgodnie z polityką, którą dzisiaj mamy w UE – powiedział Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych, pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa.

Choć nie jest to dobrowolne działanie rządu – zauważył wicepremier Jacek Sasin. Podobnie jest z górnikami.

– Doskonale rozumieją procesy, które zachodzą dzisiaj w Europie, doskonale rozumieją sytuację, w jakiej się jako Polska znaleźliśmy w związku z polityką klimatyczną UE i która przecież nie była naszym pomysłem, ani nie była nigdy wspierana przez Polskę, w sensie rządu Zjednoczonej Prawicy – poinformował  Jacek Sasin, wicepremier, minister aktywów państwowych.

Minister aktywów państwowych wskazał, że zadaniem rządu jest teraz zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego Polski, ale w sposób akceptowany społecznie. Nie tylko jeśli chodzi o Śląsk, ale także w województwie łódzkim i okolicach kopalni Bełchatów – podkreślił wicepremier. Potrzeba odpowiednich mechanizmów.

– Taki mechanizm w postaci dopłat do działalności górniczej, do wydobycia węgla, według modelu zastosowanego wcześniej w Niemczech, zdecydowaliśmy się wprowadzić, co spowoduje, że te kopalnie, które będą jeszcze pracowały przez dwadzieścia kilka – trzydzieści lat będą po prostu rentowne i sytuacja, w której teraz się znajdujemy, czyli sytuacja zapaści finansowej sektora górniczego nie będzie miała w przyszłości miejsca –  wyjaśnił Jacek Sasin.

Jednak w tym wszystkim ważne jest także bezpieczeństwo górników – zauważył szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz.

– Dla nas najważniejszym elementem – i to pragnę bardzo mocno podkreślić i w tej chwili już pracownikom przekazać – jest to, że nikt, kto jest zatrudniony w kopalniach produkujących węgiel energetyczny – nie straci pracy. I to był dla nas najważniejszy element tego porozumienia – powiedział Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.

Trzeba podkreślić, że likwidacja kopalń dotyczy tylko tego węgla, który wykorzystywany jest w ciepłownictwie i energetyce. Nie dotyczy to węgla hutniczego.

– Tutaj przed Jastrzębską Spółką Węglową jest naprawdę dobra perspektywa funkcjonowania. Zresztą niedawno, bo kilka tygodni temu, dzięki staraniom polskiego rządu udało się uzyskać wpisanie węgla koksującego na listę strategicznych surowców w UE, więc tutaj byt JSW nie jest w żadnym wypadku zagrożony – powiedział wicepremier, minister aktywów państwowych.

Porozumienie z zadowoleniem przyjął też prezydent Andrzej Duda.

„Dążenia do zeroemisyjności nie da się zrealizować z dnia na dzień. To musi być realizowane tak, żeby ludzie mieli pracę, rodziny mogły normalnie żyć, żeby były zapewnione normalne warunki społeczeństwu” – poinformował Andrzej Duda, prezydent RP.

Zdaniem głowy państwa, Polska musi realizować politykę „Just Transition”. Oznacza to coraz więcej zielonej energii i równowagę w pochłanianiu i obniżaniu emisji CO2 do atmosfery.

 

TV Trwam News

drukuj