fot. PAP/EPA

Iran: rozpoczęła się druga tura wyborów prezydenckich

Głosowanie w drugiej turze wyborów prezydenckich rozpoczęło się w piątek w Iranie. Spośród dwóch kandydatów, Masuda Pezeszkiana i Sajeda Dżalilego, Irańczycy wybiorą następcę prezydenta Ebrahima Raisiego, który 19 maja zginął w katastrofie śmigłowca.

Według irańskiej państwowej agencji informacyjnej IRNA w pierwszej turze, która odbyła się 28 czerwca, Masud Pezeszkian otrzymał 42,5 proc. głosów, a Sajed Dżalili 38,6 procent. W związku z tym, że żaden z nich nie otrzymał 50 proc., ogłoszono drugą turę wyborów.

Uznawany za zwolennika reform 70-letni Masud Pezeszkian, z wykształcenia kardiochirurg, reprezentuje w parlamencie Iranu okręg wyborczy w ostanie (prowincji) Azerbejdżan Wschodni w północno-zachodnim Iranie. W przeszłości pełnił funkcję ministra zdrowia i edukacji medycznej w rządzie prezydenta reformatora Mohammada Chatamiego. Masud Pezeszkian kandydował w wyborach prezydenckich w 2013 r., z których jednak się wycofał. W wyborach w 2021 r. jego kandydatura nie została dopuszczona.

Konserwatysta Sajed Dżalili, doktor nauk politycznych, pełnił m.in. funkcję wiceministra spraw zagranicznych do spraw europejskich i amerykańskich oraz doradcy najwyższego przywódcy Iranu, Alego Chameneia. Był negocjatorem porozumienia nuklearnego. Na prezydenta 59-letni Sajed Dżalili kandydował już w latach 2013 i 2021, w drugim przypadku wycofał się na rzecz Ebrahima Raisiego. Jest weteranem wojny irańsko-irackiej, w której stracił część prawej nogi.

Uprawnionych do głosowania jest ok. 61 mln Irańczyków. Lokale wyborcze mają zostać zamknięte o godz. 16.30 czasu polskiego. Pierwsze wyniki spodziewane są w sobotę rano.

W pierwszej turze głosy oddało 24 mln obywateli, co oznacza frekwencję na poziomie 40 procent. Była ona najniższa od czasów powstania Islamskiej Republiki Iranu w 1979 roku.

PAP

drukuj