fot. PAP/EPA

IBM nie zostanie ukarany za łapówki w Polsce

W USA umorzono sprawę dotyczącą korupcji z udziałem koncernu IBM w Polsce. Firma uniknie tym samym kar za łapówki, których dopuścić się miał ich menedżer. O sprawie poinformował dziennik „Rzeczpospolita”.

Chodzi o tzw. infoaferę z 2012 r. Mowa o nieprawidłowościach w przetargach z lat 2007-2010 na zakup sprzętu i usług teleinformatycznych przez Centrum Projektów i Usług Informatycznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

W ubiegłym roku skazano w tej sprawie byłego dyrektora Centrum Andrzeja M.  W zamian za łapówki od pracowników firm HP, IBM i Netline miał on  zdobywać dla nich rządowe zlecenia. Ukarano go za to karą 4,5 roku w zawieszeniu i grzywną.

Menadżerowie koncernów mają postawione zarzuty. Do korupcji w Polsce przyznała się firma HP, za co stany Zjednoczone ukarały ją karą pieniężną.

W przypadku IBM Amerykanie uznali jednak, że były dyrektor, który korumpował polskiego urzędnika, działał na własną rękę, więc firma uniknie kary.

Do sprawy odniósł się poseł Bartłomiej Wróblewski z sejmowej komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

– Jestem zdumiony, dlatego że jeśli mamy przykład takiej oczywistej korupcji, powinny zostać wyciągnięte konsekwencje prawne. Bulwersuje to, że do tej afery doszło. Bulwersuje to, że organy państwa nie zadziałały skutecznie w tej sprawie. Bulwersuje również to, że afera wybuchła już dobrych kilka lat temu i nadal są takie ograniczone konsekwencje w postaci prawomocnych wyroków – podkreślił poseł Bartłomiej Wróblewski.

Decyzja ws. IBM dziwi tym bardziej, że polscy śledczy przekazali Amerykanom w tej sprawie więcej dowodów niż w przypadku firmy HP.

Tzw. infoafera uznawana jest za jedną z największych afer korupcyjnych w Polsce w ciągu ostatnich dwudziestu lat.

RIRM

drukuj