fot. PAP/Tomasz Gzell

I. Raś chce odwołać się od decyzji o wykluczeniu go z PO

Napiszę list, który będzie formą odwołania od decyzji zarządu Platformy Obywatelskiej o wykluczeniu mnie z partii i prawdziwym opisaniem wydarzeń z piątku – zapowiedział poseł Ireneusz Raś.

W piątek posłowie Ireneusz Raś i Paweł Zalewski zostali wykluczeni z Platformy Obywatelskiej. Jak mówił rzecznik PO Jan Grabiec, powodem było „działanie na szkodę Platformy, polegające na wielokrotnym kwestionowaniu decyzji władz partii, przy jednoczesnym braku udziału w debacie podczas obrad ciał kolegialnych takich, jak Rada Krajowa czy klub parlamentarny”. Do tej pory Ireneusz Raś nie otrzymał uzasadnienia decyzji o wykluczeniu go z partii.

– Nikt z władz Platformy nie miał odwagi nawet telefonicznie poinformować mnie o tej decyzji. Ani przed, ani w trakcie, ani po tym całym spektaklu – powiedział poseł.

W ostatnim czasie Ireneusz Raś i Paweł Zalewski byli najaktywniejszymi krytykami kierownictwa Platformy. Obaj sygnowali też „list 54” parlamentarzystów PO i KO, gdzie znalazł się m.in. apel o zmiany w ugrupowaniu. Obaj zamierzają się odwołać od decyzji zarządu do Krajowego Sądu Koleżeńskiego PO.

– 16 lat mojej pracy zobowiązuje do lojalności nie wobec tych, którzy dziś sprawują władzę w tej partii, ale do całej rzeszy wciąż koleżanek i kolegów, z którymi tę partię współtworzyłem, pracując na wszystkich szczeblach – zaznaczył Ireneusz Raś.

Polityk zapowiada, że napisze list, który będzie formą odwołania i prawdziwego opisania wydarzenia, które miało miejsce w piątek. Według niego ostatnią deską ratunku i wsparciem nie tylko dla PO, ale też całej opozycji mógłby być były premier Donald Tusk.

TV Trwam News

drukuj