Gen. Koziej opublikował schemat dowodzenia obrony państwa

Gen. Stanisław Koziej rozrysował na kartce i opublikował na portalu społecznościowym schemat dowodzenia obrony państwa. Szef BBN zilustrował tzw. atuty podpisanej przez prezydenta nowelizacji ustawy regulującej kwestie kierowania państwem w czasie zagrożenia i wojny.

Według Kozieja, to ciągłość kierowania państwem, lepsze współdziałanie prezydenta z rządem, możliwość starannego przygotowania kandydata na naczelnego dowódcę.

Cała przyjęta koncepcja jest „pokraczna i kulawa”, zawiera wiele słabych punktów – mówi prof. Romuald Szeremietiew, były wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej.

– W okresie pokoju nie ma wojskowego, który ma pewność, że to on będzie dowodził w przypadku wojny. Ten wojskowy dopiero ma być wybrany – wskazany. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (prezydent to zaakceptował, rozumiem, że Sejm też) założyło jakąś dziwną konstrukcję, że ma być w okresie pokoju wybrany kandydat na naczelnego dowódcę. Będzie on na nie wiadomo jakiej podstawie uczestniczył w różnego rodzaju pracach sztabowych  (rozumiem, że nie decyzyjnych, bo on nie ma żadnych umocowań w tym zakresie) i później, jeżeli będzie ta potrzeba powołania, to być może on zostanie powołany – choć niekoniecznie on. Sam Koziej w dyskusji ze mną przyznał, że prezydent i premier nie mają obowiązku uwzględnić akurat tej osoby, która obecnie jest nowym kandydatem – powiedział prof. Romuald Szeremietiew.

Prof. Szeremietiew dodał, że pokojowy system dowodzenia powinien być maksymalnie zbliżony do wojennego. Jeżeli coś ma się zmieniać, to poprzez dodanie uprawnień władczych dowodzącym. W Polsce postąpiono odwrotnie – dodał Profesor.

RIRM

drukuj