Gdańsk: kara za wylewanie chemikaliów do gruntu
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku (WIOŚ) poinformował o nałożeniu 260 tys. zł kary na przedsiębiorcę z Gdańska, który wylał na działkę sąsiada wodę zawierającą substancje niebezpieczne. W sprawie śledztwo wszczęła prokuratura.
WIOŚ w Gdańsku poinformował o wydanej decyzji nakładającej na przedsiębiorcę z Gdańska kary pieniężnej za wylewanie do gruntu wód popłucznych, które zawierały substancje niebezpieczne.
Radio Gdańsk ustaliło, że sprawa dotyczy przedsiębiorcy z gdańskiej dzielnicy Rudniki, który zajmuje się chemiczną obróbką metali.
Kontrola inspektorów WIOŚ w Gdańsku została wszczęta w czerwcu br., po tym jak na działkę sąsiada przedsiębiorcy wylano 700 tys. litrów niebezpiecznych substancji.
Po trwającej miesiąc kontroli wszczęto postępowanie w celu wymierzenia kar administracyjnych za przetwarzanie odpadów bez zezwolenia oraz brak ewidencji odpadów.
Na początku września br., przedstawiciele WIOŚ w Gdańsku poinformowali, że nałożyli na przedsiębiorcę karę.
„Za przetwarzanie bez wymaganego zezwolenia odpadów w postaci wód popłucznych pochodzących z chemicznej obróbki metali, wysokość nałożonej kary wynosi 250 tys. zł” – wskazano w komunikacie.
Ponadto, za nieprowadzenie ewidencji odpadów w systemie nałożono karę w wysokości 10 tys. zł.
Zastępca pomorskiego wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska w Gdańsku, Radosław Rzepecki, w rozmowie z Radiem Gdańsk powiedział, że kontrola wykazała dużą kwasowość gleby, a także podwyższoną zawartość fluorków.
„W związku z tym, że w trakcie kontroli stwierdziliśmy, że doszło do tego rodzaju naruszeń, to znaczy utylizację odpadów poprzez ich wylewanie na grunt w sposób niedozwolony i karygodny” – tłumaczył.
WIOŚ w Gdańsku złożył też w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.
Radio Gdańsk poinformowało, że przedsiębiorca został przesłuchany przez inspektorów WIOŚ i nie przyznał się do części zarzutów.
Od kary może się odwołać do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska.
PAP



