fot. PAP/EPA

Filipiny: Zbliża się potężny tajfun, zamknięto szkoły i urzędy

Na Filipinach odwołano w czwartek lekcje i zamknięto niektóre urzędy przed nadejściem potężnego tajfunu Ruby. Władze ostrzegają przed powodziami i osunięciami ziemi. Meteorolodzy przewidują, że tajfun dotrze do archipelagu w sobotę.

Mające siedzibę na Hawajach centrum ostrzegania przed tajfunami poinformowało, że prędkość wiatru dochodzi do 240 km/h. W stan najwyższej gotowości postawiono filipińskie siły zbrojne, straż przybrzeżną, rządowe agencje reagujące za klęski żywiołowe oraz ekipy Czerwonego Krzyża.

Władze ostrzegają mieszkańców przed powodziami i gwałtownymi podtopieniami, które mogą być wywołane przez silne opady deszczu, towarzyszące tajfunowi. Filipińczycy muszą się też przygotować na osunięcia ziemi i lawiny błotne.

„Ludzie wiedzą, że muszą być przygotowani i już gromadzą żywność oraz paliwo” – powiedział gubernator prowincji Leyte Południowe, Roger Mercado. Zagrożone są przede wszystkim wschodnie i środkowe części archipelagu, a także północ wyspy Mindanao, na południu, oraz południe wyspy Luzon, na północy.

Filipiny to kraj mocno narażony na klęski wywołane niepogodą. Rocznie w ciągu pory deszczowej, która zwykle zaczyna się w czerwcu i kończy w listopadzie, wyspy nawiedza od 15 do 20 tajfunów i mniejszych sztormów. Kraj wciąż zmaga się ze skutkami niszczycielskiego tajfunu Haiyan z listopada ubiegłego roku, w wyniku którego zginęło 6,3 tys. osób, a ponad tysiąc uznano za zaginione.

PAP

drukuj