fot. PAP/EPA

Dramatyczna sytuacja w Bejrucie. Liczba ofiar i rannych wciąż rośnie

Rośnie bilans ofiar wybuchu w Bejrucie. Zginęło co najmniej 145 osób, a ponad 5 tysięcy jest rannych. Na miejscu są polskie jednostki ratunkowe.  

Do tragedii w Bejrucie doszło w ubiegły wtorek.

W wyniku wybuchu magazynu z saletrą w tamtejszym porcie zginęło co najmniej 145 osób, a ponad 5 tysięcy zostało rannych. Służby cały czas szukają pod gruzami miasta zaginionych. Każda minuta jest na wagę życia. Na miejscu są także polscy ratownicy.

 – Nasze ekipy poszukiwawcze, jak i ratowniczo-poszukiwawcze, 39 strażaków z psami, dodatkowo 4 specjalistów do spraw ochrony przeciwchemicznej, 11-osobowa grupa medyczna i specjalistów ds. pomocy humanitarnej – to jest ta załoga, która wczoraj w nocy wyleciała do Bejrutu – poinformował wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.  

Polska Państwowa Straż Pożarna przygotowuje się do rozpoznania terenu.

 – Trwa budowa bazy operacji ratowniczej w Bejrucie. Polscy strażacy wciągnęli już polską flagę na maszt. Rozkładany jest sprzęt do łączności satelitarnej. Nasza grupa, tak jak pozostałe grupy USAR, podlega pod Ministerstwo Obrony Libanu – napisała na Twitterze Polska Państwowa Straż Pożarna.

Oprócz służb ratunkowych Polska wysłała do Libanu także sprzęt medyczny i środki ochrony osobistej, takie jak opatrunki i płyny dezynfekujące. Rząd przygotowuje kolejne transporty.

– Jesteśmy w kontakcie z naszą placówką, przede wszystkim na miejscu, która ze wszystkimi organizacjami humanitarnymi, charytatywnymi, z rządem Libanu utrzymuje bieżące relacje. Wiemy, jakiego rodzaju środki są tam potrzebne, jakiego rodzaju wsparcie. Przygotowujemy kolejne transporty, prawdopodobnie w przyszłym tygodniu następny transport poleci do Bejrutu – powiedział Paweł Jabłoński.   

Pomaga także Caritas Polska. Na ten cel przeznaczyła już 100 tysięcy złotych. Organizacja zorganizowała także zbiórkę apelując o wsparcie dla poszkodowanych.

– Zachęcam serdecznie do wysłania SMS-a o treści „Bejrut” na numer 72052 lub do przekazania darowizny z dopiskiem Bejrut na numer konta – zaapelowała Sylwia Hazboun.

Niektórzy mieszkańcy Bejrutu stracili dosłownie wszystko. Bez dachu nad głową zostało ćwierć miliona osób. Potrzebne są produkty pierwszej potrzeby.

 – Po wybuchu pobiegliśmy bezpośrednio na miejsce zdarzenia. Rozdawaliśmy wodę i jedzenie żołnierzom i strażnikom. Pozostaliśmy na miejscu zdarzenia do północy. Zdecydowaliśmy się przybyć tutaj ponownie następnego dnia i rozdać ofiarom ryż, sałatkę i wodę. Mamy nadzieję, że każdego dnia będziemy mogli przynieść ludziom coś świeżego – relacjonowała Zahra.   

Swoją pomoc oferuje cały świat.

– Wysłaliśmy do Bejrutu pięć samolotów z ratownikami, w tym ratowników z naszej głównej rosyjskiej jednostki powietrznej oraz zespół medyczny do identyfikacji nowego zakażenia koronawirusem. Dziś rozpoczęliśmy współpracę z lokalnym centrum terenowym ds. reagowania na katastrofy po wybuchu – zaznaczył Segei Vorontsov, zastępca szefa Rosyjskiego Centrum Kontroli.

– W najbliższych dniach zorganizujemy we Francji większe wsparcie na szczeblu europejskim. Chciałbym zorganizować współpracę europejską i szerszą współpracę międzynarodową. W nadchodzących godzinach Francja zaproponuje rozwiązania, które będziemy tutaj prowadzić z władzami kraju – powiedział Emmanuel Macron.     

Unia Europejska przeznaczy 33 mln euro na wsparcia dla Libanu.

TV Trwam News

drukuj