Dr R. Leśkiewicz: Komunikat ukraińskiego IPN ws. poszukiwania szczątków polskich ofiar ludobójstwa na Wołyniu nie odnosi się w żaden sposób do działań polskiego IPN. Nadal czekamy na możliwość rozpoczęcia prac ekshumacyjnych
Oświadczenie ukraińskiego IPN odnosi się prawdopodobnie do wniosku stowarzyszenia, które wnioskuje o możliwość podjęcia prac poszukiwawczych w obwodzie rówieńskim i oczywiście nie odnosi się w żaden sposób do działań [polskiego -red.] IPN. (…) Otrzymaliśmy albo odpowiedzi odmowne, albo nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Nadal czekamy na konkrety ze strony władz Ukrainy, nadal czekamy na możliwość rozpoczęcia prac poszukiwawczych, a w konsekwencji także prac ekshumacyjnych – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Rafał Leśkiewicz, historyk, rzecznik Instytutu Pamięci Narodowej.
Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej poinformował, że w planach działań tej instytucji na 2025 rok znajdą się poszukiwania szczątków polskich ofiar ludobójstwa na Wołyniu. W komunikacie doprecyzowano, że prace poszukiwawcze dotyczyć będą obwodu rówieńskiego.
W reakcji na stanowisko strony ukraińskiej prezes polskiego IPN, dr Karol Nawrocki, wydał oświadczenie, w którym podkreślił, że „opisana w komunikacie ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej sytuacja nie dotyczy stanu prawnego obejmującego wnioski złożone przez polski Instytutu Pamięci Narodowej”. [więcej].
W tej sytuacji mamy do czynienia z dwoma niezależnymi sprawami – wyjaśnił dr Rafał Leśkiewicz.
– Z jednej strony z działaniami, które prowadzi polski IPN – instytucja, która ustawowo w swoim zakresie zadań ma wpisane poszukiwania i ekshumacje szczątków ofiar zbrodni systemów totalitarnych, w tym także ofiar zbrodni wołyńskiej, ofiar wojny polsko-bolszewickiej, ofiar września 1939 r. Tutaj trzeba wyraźnie podkreślić, że odnosząc się do spraw, które chcemy prowadzić na Ukrainie, dotyczy to także ofiar II wojny światowej czy wojny polsko-bolszewickiej. Natomiast oświadczenie, komunikat ukraińskiego IPN odnosi się prawdopodobnie do wniosku stowarzyszenia, które wnioskuje o możliwość podjęcia prac poszukiwawczych w obwodzie rówieńskim i oczywiście nie odnosi się w żaden sposób do działań [polskiego -red.] IPN – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.
Prywatny wniosek o ekshumację ofiar rzezi wołyńskiej w obwodzie rówieńskim na początku września br. złożyła Karolina Romanowska, założycielka Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie. Pismo trafiło do prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, oraz ukraińskiego IPN.
‼️W imieniu swoim i Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie właśnie złożyliśmy wniosek o ekshumacje Polaków i Ukraińców spoczywających we wspólnej mogile we wsi Ugly w dawnym województwie Wołyńskim.https://t.co/fXVnCoUvhB@pawelkowalpl @KandybaPiotr @piotrkaszuwara…
— Karolina Romanowska (@KarolaAdamiec) September 2, 2024
Polski IPN do tej pory złożył dziewięć wniosków ogólnych oraz kilkadziesiąt wniosków uzupełniających w sprawie udzielenia przez Kijów zgody na ekshumacje i pochówki polskich ofiar ludobójstwa wołyńskiego, jednak wciąż nie zostały one zrealizowane.
– Otrzymaliśmy albo odpowiedzi odmowne, albo nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Nadal czekamy na konkrety ze strony władz Ukrainy, nadal czekamy na możliwość rozpoczęcia prac poszukiwawczych, a w konsekwencji także prac ekshumacyjnych. To jest tak naprawdę istotą współpracy ze stroną ukraińską, czyli ta współpraca na poziomie instytucjonalnym (…) Polski IPN spełnia wszystkie wymogi prawa ukraińskiego. Nasze wnioski, które składamy regularnie do ukraińskich instytucji państwowych, zawierają dokładne wskazania miejsc, w których chcemy prowadzić prace, są bogato udokumentowane na podstawie kwerend archiwalnych, badań terenowych, gdzie mogą znajdować się szczątki pomordowanych lub poległych Polaków – wskazał rzecznik IPN.
Od kilkunastu lat ma miejsce impas w kwestii poszukiwania szczątków polskich ofiar ludobójstwa dokonanego na Wołyniu przez ukraińskich nacjonalistów.
– Zdarzyły się takie momenty, że IPN prowadził na podstawie zgody władz Ukrainy prace poszukiwawcze we Lwowie, natomiast to były incydentalne, pojedyncze sprawy. Nie dotyczyły na pewno ofiar zbrodni wołyńskiej. Przypomnę, że mówimy o ponad tysiącu polskich miejscowości, które na Wołyniu, w Małopolsce wschodniej zniknęły z powierzchni ziemi, których już dzisiaj nie ma i w zasadzie nawet nie pozostał po nich ślad, a w których to miejscowościach zginęli Polacy, zamordowani przez ukraińskich nacjonalistów z UPA, przez banderowców. Było to bez wątpienia ludobójstwo, które wymaga z jednej strony rzetelnych badań naukowych – i te badania są prowadzone – ale wymaga też pochówku, modlitwy i upamiętnienia – podkreślił dr Rafał Leśkiewicz.
Kwestia ekshumacji polskich ofiar ludobójstwa wołyńskiego jest sprawą dzielącą Polskę i Ukrainę. To od władz w Kijowie zależy, jak szybko dojdzie do wyjścia z impasu w tym zakresie – zwrócił uwagę gość Radia Maryja.
– Pan prezes Karol Nawrocki kilkukrotnie już deklarował, że polski Instytut Pamięci Narodowej jest gotowy w każdej chwili po uzyskaniu zgody wydelegować historyków, archeologów, antropologów, genetyków w miejsca, które są przez nas wytypowane, aby przeprowadzić badania. Jesteśmy gotowi do tego, by te prace rozpocząć. (…) Prowadząc badania archeologiczne, poszukiwacze wiemy, że one nie będą trwały dzień, dwa, tylko będą trwały wiele tygodni, a może nawet wiele miesięcy, (…) ale czas ten proces wreszcie rozpocząć i czas na zgodę władz Ukrainy na prowadzenie tych działań poszukiwawczych – akcentował rzecznik IPN.
Całą rozmowę z dr. Rafałem Leśkiewiczem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].
radiomaryja.pl



