Dr L. Kulińska: Ukraina wierzy w to, że Niemcy i Francja, które borykają się w tym momencie z ogromną ilością własnych problemów, rozwiążą ich problemy

Konflikt w Donbasie ciągnie się od roku 2014, zaś w 2016 roku odbyły się ostatnie rozmowy w tym zestawie, czyli Francja, Niemcy, Rosja i Ukraina. Postawiono Ukrainie i Rosji określone warunki. Wydaje się, że po stronie ukraińskiej zostały one spełnione. Ukraina wierzy w to, że Niemcy i Francja, które borykają się w tym momencie z ogromną ilością własnych problemów, rozwiążą ich problemy – powiedziała dr Lucyna Kulińska w rozmowie z TV Trwam.

Wczoraj zakończył się szczyt „normandzkiej czwórki” na temat sytuacji na Ukrainie. Było to pierwsze takie spotkanie przywódców Francji, Niemiec, Ukrainy i Rosji od 2016 roku [więcej]

– Konflikt w Donbasie ciągnie się od roku 2014, zaś w 2016 roku odbyły się ostatnie rozmowy w tym zestawie, czyli Francja, Niemcy, Rosja i Ukraina. Postawiono Ukrainie i Rosji określone warunki. Wydaje się, że po stronie ukraińskiej zostały one spełnione. Ukraina wierzy w to, że Niemcy i Francja, które borykają się w tym momencie z ogromną ilością własnych problemów, rozwiążą ich problemy – wskazała dr Lucyna Kulińska.

Taka sytuacja nie zaistnieje – oceniła politolog.

– Te kraje będą miały do zaoferowania głównie pieniądze i kwota już nawet padła, bo jest to kwota 5,5 miliarda euro. Te pieniądze mają Ukrainie pomóc podźwignąć się z tej dosyć krytycznej sytuacji finansowo-gospodarczej. Wydaje się, że Zełenski, który został wybrany właśnie po to, aby zakończyć ten konflikt, dzisiaj znajduje się w ogromnych opałach, ponieważ część tych najbardziej radykalnych, którzy nie godzą się z sytuacją – która wydaje się być już nieodwracalną – czyli trzeba, aby Ukraińcy wreszcie zrozumieli, że Krym oraz regiony Donbasu są dla nich w obecnej sytuacji geopolitcznej nie do odzyskania – powiedziała.

Ukraina nie zgodziła się na to, żeby Polska brała udział w tych rozmowach. Dr Lucyna Kulińska postrzega to jako dobrą decyzję z punktu widzenia Polski.

– Cieszy mnie tylko jedna rzecz, że w tym układzie nie ma Polski, bo znalazłaby się w sytuacji bardzo strasznej i niezręcznej, byłaby potem być może obwiniana przez Ukraińców o to, jakie decyzje tam zapadną. Zarówno Francja, jak i Niemcy współpracują na całej linii z Rosją, handlują z nimi na potęgę, dogadują się – szczególnie Niemcy – w sprawach energetycznych, więc nadzieja na to, że nagle zmienią oni zdanie i będą wspierać Ukraińców, jest bardzo niewielka – zaznaczyła politolog.

radiomaryja.pl

drukuj