fot. PAP/Tytus Żmijewski

Donald Tusk wyruszył w Polskę z antykościelną narracją

Donald Tusk chce usunięcia krzyża ze szkół i urzędów publicznych. To czysta polityczna kalkulacja – twierdzą eksperci. Chodzi o przejęcie lewicowego elektoratu.

Donald Tusk rozpoczął – jak sam mówił – swój wielki objazd po Polsce.

– Będę chciał przekonywać ludzi do naszych pomysłów i naszych poglądów – powiedział były premier.

W środę przewodniczący PO gościł w Nakle nad Notecią. To tu padła dość zaskakująca wypowiedź na temat macierzyństwa.

– Urodzenie dziecka, już nie mówiąc o dwójce, trójce, czwórce  – to jest demograficznie fajna rzecz, ale dla kobiety, jakże często, to jest udręka na najbliższe 20 lat życia – powiedział.

Ta wypowiedź – jak podkreślił europoseł PiS, Joachim Brudziński – wpisuje się w szerszy kontekst ideologicznej ofensywy skierowanej przeciwko rodzinie.

– Jego ataki na macierzyństwo to nic innego jak przejaw oszalałej ideologii, którą dzisiaj próbuje się wciskać nie tylko Polakom, ale i Europejczykom, czyli odrzucenia rodziny rozumianej jako związek kobiety i mężczyzny. To dzisiaj próbuje się karać Węgrów za to, że wpisali do konstytucji, iż kobieta jest matką, a mężczyzna ojcem. Jak rozumiem, dla Donalda Tuska to też jest drażniące – oznajmił Joachim Brudziński.

Donald Tusk zaatakował także Kościół, zarzucając mu upolitycznienie.

– Musimy skończyć z przenikaniem się władzy kościelnej i państwowej, z finansowaniem z budżetu państwa. Czas najwyższy, aby wierni wzięli na siebie odpowiedzialność za Kościół – to bardzo przysłuży się Kościołowi. Im mniej władzy i państwowych pieniędzy tym lepiej dla tego prawdziwego Kościoła – podkreślał przewodniczący PO.

Donald Tusk został zapytany także o to, czy w polskich szkołach na ścianach powinny wisieć krzyże.

– Uważam, że nie. Bardzo chciałbym, żeby tym miejscem, gdzie wszyscy Ci, którzy wierzą mogli się spotkać w spokoju i wzajemnym zaufaniu, były kościoły, a nie urzędy publiczne czy szkoły. […] Miejsca publiczne, czy to jest Sejm, czy to jest szkoła, powinny być wolne od symboliki religijnej – wskazał Donald Tusk.

Na wypowiedź przew. PO o usunięciu krzyży ze szkół zareagował na Twitterze minister edukacji i nauki, dr hab. Przemysław Czarnek.

„Na szczęście w Polsce mamy wolność religijną i to rodzice wraz z dyrekcją decydują, czy w szkole są i jakie są symbole religijne, zresztą zgodnie z orzecznictwem ETPC i polskich sądów. Wolność, a nie dyktaturę lewactwa i ateizmu jak na Zachodzie” – wskazał szef resortu edukacji i nauki.

Trudno racjonalnie wytłumaczyć wypowiedź Donalda Tuska – wskazał europoseł  Joachim Brudziński.

– Jest w nim tyle irracjonalnej i niewytłumaczalnej agresji, niechęci wobec tego, co dla Polaków jest najświętsze. Za poetą można powtórzyć, że tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem Polska jest Polską a Polak Polakiem – oznajmił europoseł PiS.

Chyba, że stoi za tym czysta polityczna kalkulacja

– To, co mówi przewodniczący Tusk, wyraźnie wydaje się być dryfem w stronę lewicy, ponieważ chodzi o to, aby w tej chwili jak najbardziej osłabić rząd Zjednoczonej Prawicy. Kluczem do tego jest koalicja wszystkich ugrupowań, od ekstremalnej prawej strony do ekstremalnej lewej strony – zauważył dr Jakub Koper, socjolog.

Donald Tusk jest bowiem bardzo niespójny w tym, co mówi – zwrócił uwagę socjolog.

– Z jednej broni krzyża, czyli mamy te wszystkie wypowiedzi, żeby nie mieszać Kościoła do polityki, […] a z drugiej strony mówi, że Kościół należy zwalczać w przestrzeni publicznej – można zadać pytanie, który Donald Tusk jest prawdziwy, kiedy mamy brać jego słowa na poważnie – podsumował dr Jakub Koper.

TV Trwam News

drukuj