Dlaczego minister funduszy i polityki społecznej minęła się z prawdą w sprawie odblokowania unijnych funduszy strukturalnych oraz wypłaty środków z KPO?
Ministerstwo Funduszy i Polityki Społecznej pochwaliło się odblokowaniem unijnych funduszy strukturalnych, czemu zaprzeczyła Komisja Europejska. Resort wskazywał także na wypłatę środków z Krajowego Planu Odbudowy, co sprostowali koalicjanci Donalda Tuska. Jak podkreśliła opozycja, premier Donald Tusk przeliczył się, obiecując szybkie odblokowanie środków.
W ubiegłym roku Komisja Europejska wstrzymała Polsce wypłatę około 76 mld euro z polityki spójności na lata 2021-2027. Powodem było rzekome łamanie praworządności. Unia domagała się zmian, które jej zdaniem zagwarantowałyby niezależność sądów w Polsce. Nieoczekiwanie w piątek minister funduszy, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ogłosiła odblokowanie funduszy strukturalnych.
„Mamy potwierdzenie z KE – Polska spełnia 3 ostatnie warunki niezbędne do pełnego uruchomienia funduszy strukturalnych – 76 mld euro na realizację programów do 2027 roku” – napisała minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na platformie X.
Mamy potwierdzenie z KE – Polska spełnia 3 ostatnie warunki niezbędne do pełnego uruchomienia funduszy strukturalnych – 76 mld euro na realizację programów do 2027r.
— Katarzyna Pełczyńska (@Kpelczynska) January 19, 2024
To jednak nie jest prawda. Komisja otrzymała tylko list z Polski, ale nie wydała zgody na wypłatę środków.
„Polska oficjalnie poinformowała Komisję Europejską, że uważa, iż wypełniła te warunki w zakresie niezależności sądownictwa. Komisja analizuje teraz list przekazany przez polskie władze (…). Ma na ocenę listu trzy miesiące” – wskazał Stefan de Keersmaecker, rzecznik Komisji Europejskiej.
Rzecznik Komisji nie wykluczył, że pojawią się wątpliwości i żądania kolejnych zmian. Minister funduszy tłumaczyła się z wpisu i przekonywała, że nie był on informacją o odblokowaniu środków.
– Tej samooceny się nie składa, jeśli nie ma zielonego światła, jeżeli nie ma pewności, że ona zostanie pozytywnie rozpatrzona. Tego zielonego światła nie było przez bardzo długi okres – powiedziała szef resortu funduszy.
Minister chwaliła się też wypłatą środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
Dzisiaj wypłata środków z KPO: nowe miejsca w żłobkach-1mln zl ( docelowo 47,5tys miejsc), modernizacja mśp w rolnictwie – 20,3mln, miejsca pracy dla wykluczonych – 2,8mln, komputery dla szkół – 96,2mln. Kolejne wypłaty niebawem.
— Katarzyna Pełczyńska (@Kpelczynska) January 18, 2024
W czwartek minister poinformowała, że Polska otrzymała środki na inwestycje w żłobki i szkolnictwo. Pominęła jednak fakt, że są to środki wynegocjowane jeszcze przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.
Wciąż czekamy na środki z Funduszu Odbudowy – zauważył poseł PSL, Marek Sawicki.
– Środków z KPO jeszcze nie mamy, mamy środki z RePowerUE. To jest zaliczka, która nam się należała bezwarunkowo. Środki, które dostaniemy ewentualnie po zatwierdzeniu, te 7,5 mld euro, to będą pierwsze dopiero środki z KPO – mówił Marek Sawicki, poseł PSL.
Chodzi o zatwierdzenie pierwszego wniosku o płatność z KPO, który minister funduszy złożyła w połowie grudnia. W poniedziałek doprecyzowała swoje informacje.
– Mamy nadzieję, że marzec lub na początku kwietnia dostaniemy pierwszą płatność z KPO – podkreśliła minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Poseł Kukiz’15, Jarosław Sachajko, przypomniał, że premier Donald Tusk obiecał załatwienie środków w ramach KPO zaraz po objęciu rządów. Teraz jego politycy na siłę szukają sukcesów.
– Minęło już 40 dni, a tych pieniędzy dalej nie ma, bo trzeba coś ciągle zrobić. KE pogrywa sobie z Polakami, pogrywa z polskim rządem – oznajmił poseł Jarosław Sachajko.
Czekamy na środki, które są już dla nas obciążeniem – zauważył dr Krystian Mieszkała, ekonomista.
– Trzeba o tym pamiętać, że środki z KPO jest to pożyczka. Polska już od tej pożyczki spłaca odsetki – zwrócił uwagę dr Krystian Mieszkała.
KE wciąż domaga się ustaw reformujących sądownictwo. Te na końcowym etapie będą wymagały zgody prezydenta. Komisja nie wykluczyła weta ze strony Andrzeja Dudy, o czym mówił w Polsce komisarz ds. sprawiedliwości UE, Didier Reynders.
– Mam nadzieję, że uzyskamy pozytywne wsparcie ze strony prezydenta, jeżeli nie, to zobaczymy – stwierdził unijny komisarz ds. sprawiedliwości.
Możliwe, że KE będzie skłonna odblokować środki mimo wetowania ustaw – mówił po spotkaniu z unijnym politykiem wiceszef Polski 2050, Michał Kobosko. Prezydent Andrzej Duda przyznał, że unijne środki są Polsce potrzebne, ale są granice unijnych żądań.
– Ja jestem otwarty na wszelkiego rodzaju negocjacje. Moje brzegowe zastrzeżenie jest tylko jedno – ja nie zgodzę się na żadną weryfikację sędziów którzy zostali powołani w ciągu ostatnich 8,5 roku – mówił prezydent Andrzej Duda.
Prezydent będzie strzegł Polskę przed złymi decyzjami rządu Tuska – przewidywał dr Aleksander Kozicki, politolog.
– Pogrążamy się w bezprawiu, wzajemnie wykluczających się opiniach prawnych i pogłębiającym się chaosie. W związku z tym trudno nazwać ten proces reformą, raczej destrukcją systemu prawnego – podsumował dr Aleksander Kozicki.
W ramach KPO Polska ma otrzymać 25 mld euro dotacji i 35 mld euro pożyczek.
TV Trwam News



