fot. flickr

D. Trump chce zmian w handlu z Indiami i Brazylią

Po porozumieniu z Kanadą i Meksykiem w sprawie nowej umowy handlowej, prezydent USA Donald Trump chce zmian w handlu z Indiami oraz Brazylią. Jego zdaniem kraje te stosują nieuczciwe praktyki.

– To szansa na wzmocnienie rynku wewnętrznego i zaangażowanie w kapitał ludzki jako oś rozwoju kraju, dzięki któremu Meksyk będzie w stanie ustąpić pierwszeństwa programom priorytetowym zaproponowanym przez prezydenta elekta. Będziemy nadal pracować nad dwustronnymi relacjami ze Stanami Zjednoczonymi i Kanadą, które obejmą obszary o strategicznym znaczeniu dla Meksyku – mówił meksykański prezydent elekt Andres Manuel Lopez Obrador.

Amerykańskiemu przywódcy udało się wywrzeć presję na Meksyk i Kanadę, by zaakceptowały bardziej restrykcyjne warunki prowadzenia wymiany handlowej ze Stanami Zjednoczonymi. Głównym celem było zmniejszenie deficytu handlowego Stanów Zjednoczonych. Nowe porozumienie nie wprowadza ceł, ale utrudnia światowym koncernom tanią produkcję samochodów w Meksyku i eksport do USA. Ma też promować tworzenie miejsc pracy dla Amerykanów.

– Wzmocnienie współpracy między USA, Kanadą a Meksykiem jest dla nich korzystne, natomiast może rodzić pewne zagrożenie dla innych porozumień, jak Unia Europejska, bo oznaczać będzie pewne zamknięcie dla tych rynków – zauważył ekonomista dr Tomasz Kopyściański.

Tymczasem prezydent Donald Trump idzie jeszcze dalej i chce zmian w handlu z Indiami i Brazylią. Podczas krótkiego briefingu w Białym Domu prezydent USA nie krył, że nie zamierza tolerować nieuczciwych, „być może najbardziej brutalnych na świecie” protekcjonistycznych praktyk Brazylii czy Indii. Jak mówił, Indie nakładają przerażająco wysokie cła na amerykańskie towary. To samo dzieje się z Brazylią.

TV Trwam News/RIRM

drukuj