fot. sxc.hu

Coraz więcej polskich lekarzy decyduje się na emigrację

Polscy lekarze emigrują. Skala zjawiska – mimo wzrostu zarobków – nie spadła. Wśród przyczyn na pierwszym miejscu nie jest wymieniany czynnik ekonomiczny, a biurokracja, zbyt dużo godzin pracy czy brak dostępu do nowoczesnych terapii. Dane Naczelnej Izby Lekarskiej przeanalizował „Dziennik Gazeta Prawna”.

Z przedstawionych danych wynika, że przez pierwszych osiem miesięcy tego roku o zaświadczenia dotyczące pracy w innym kraju UE poprosiło 454 lekarzy. Połowa z nich zrobiła to po raz pierwszy. Od 2005 r. na pracę za granicą zdecydowało się w sumie prawie 15 tys. medyków.

Warunki płacy dla personelu wyższego poprawiają się, jednak emigracja zwłaszcza młodych lekarzy ma inne motywacje – zauważył dr Maciej Hamankiewicz z Naczelnej Rady Lekarskiej.

– Najważniejszym elementem, który wymieniany jest praktycznie przez wszystkich migrujących lekarzy, to jest bardzo skomplikowany i praktycznie wielokrotnie uniemożliwiający rozwój zawodowy system kształcenia podyplomowego. System rezydentur absolutnie nieodpowiadający rzeczywistości, później system realizowania możliwości zdobywania specjalizacji. To naprawdę jest droga pod górę, a możliwość kształcenia się w tej specjalizacji, którą sobie młody absolwent uniwersytetu medycznego wymarzył, jest dla wielu praktycznie niemożliwa – powiedział dr Maciej Hamankiewicz.

Największą grupę wyjeżdzających medyków stanowią interniści, anestezjolodzy i ginekolodzy. Poważna w skutkach jest decyzja o wyjeździe np. patomorfologów. Choć – jak wynika z danych Naczelnej Izby Lekarskiej – wyjechało ich tylko około 70. To i tak stanowi to ponad 12 proc. wszystkich specjalistów na rynku.

 

RIRM

drukuj