fot. pixabay.com

Co najmniej siedem ofiar śmiertelnych w wyniku burz z marznącym deszczem w USA

Siedem ofiar śmiertelnych, 350 tys. osób bez prądu w Teksasie i odwołanie ponad 2000 lotów w całej Ameryce to rezultat burz z marznącym deszczem. W środę Kanał Pogodowy (Weather Channel) nazywał warunki atmosferyczne w USA „zimową zmorą”.

W kilku rejonach stanów Teksas, Arkansas i Tennessee kierowcy zostali poproszeni o zaniechanie podróży, bowiem oblodzone drogi stały się zbyt niebezpieczne.

Oblodzenie było powodem licznych wypadków. Jak poinformowała agencja AP, na śliskiej drodze w pobliżu Brownfield, w Teksasie, zginęły trzy osoby. Wcześniej odnotowano cztery ofiary śmiertelne w tym samym stanie.

Pracownicy pogotowia ratunkowego w Austin, w tym samym stanie, ostrzegali przed powalonymi drzewami i zerwanymi liniami wysokiego napięcia. W tym tygodniu było tam ponad 300 wypadków drogowych, w tym 215 zgłoszonych na policję we wtorek.

W środę w Teksasie odwołano ponad 1900 lotów. Na czwartek linie lotnicze zapowiadają odwołanie kolejnych 450 z lub do międzynarodowego lotniska Dallas-Fort Worth.

Liczba przerw w dostawie prądu w Teksasie wzrosła według portalu PowerOutage.us do ponad 350 tysięcy. Ponieważ każda awaria może dotyczyć kilku osób, oznacza to, że setki tysięcy pozostają bez prądu w niskich temperaturach.

Krajowa Służba Pogodowa podała w środę wieczorem, że 12 mln ludzi jest objętych ostrzeżeniami przed burzą z marznącym deszczem. Około 7 mln ludzi ostrzeżono przed burzą zimową. Dotyczy to głównie Teksasu, Arkansas, części Oklahomy i Tennessee.

PAP

drukuj