fot. pixabay.com

Bułgaria: wciąż bez porozumienia w sprawie budżetu; kryzys polityczny pogłębia się

Liderzy ugrupowań politycznych reprezentowanych w parlamencie, którzy w poniedziałek uczestniczyli w posiedzeniu Konsultacyjnej Rady Bezpieczeństwa Narodowego przy prezydencie, nie zdołali dojść do porozumie w najważniejszej sprawie – nowelizacji budżetu państwa, co pogłębia kryzys polityczny, w jakim pogrążona jest Bułgaria.

Tymczasowy rząd zapewnił dodatkowe środki budżetowe, lecz ich wykorzystanie wymaga aprobaty parlamentu.

Prezydent Rumen Radew zauważył, że brak nowelizacji budżetu oznacza niedobór środków na ochronę zdrowia, wynagrodzenia dla personelu medycznego, ochronę granic, świadczenia socjalne, w tym dla matek i osób niepełnosprawnych, na rewaloryzację emerytur. Związanie rąk rządowi – powiedział – oznacza, że cały ciężar kryzysu spadnie na ludzi.

Ministrowie spraw wewnętrznych, zdrowia i gospodarki przedstawili dane o sytuacji w kraju, zagrożeniach, wymagających dodatkowych środków finansowych.

Szef MSW Bojko Raszkow poinformował, że presja migracyjna rośnie; od początku roku udaremniono ponad 18 tys. prób nielegalnego wejścia do kraju. Do Turcji przedostało się 279 tys. Afgańczyków, z których część próbuje udać się na zachód. W Sofii w niedzielę zatrzymano 40 Afgańczyków, którzy nielegalnie przekroczyli granicę. Stan ogrodzenia ochronnego, zbudowanego pięć lat temu, jest zły; naprawy wymaga elektroniczny system ostrzegania, który nie działa.

Minister zdrowia Stojczo Kacarow poinformował, że od poniedziałku Bułgaria znajduje się w tzw. żółtej strefie koronawirusowej z ponad 110 zakażonymi na 100 tys. osób. W regionie Sofii ten wskaźnik wynosi 148, a w Burgasie – 186.

Pogłębiający się kryzys polityczny czyni coraz bardziej prawdopodobnym zarządzenie na październik kolejnych, trzecich w tym roku przedterminowych wyborów parlamentarnych.

PAP

drukuj