fot. PAP/EPA

Brazylia: w tym roku zarejestrowano ponad 131 tys. pożarów lasów

W Brazylii zarejestrowano już w tym roku 131 600 pożarów lasów, najwięcej od siedmiu lat – wynika z najnowszych danych brazylijskiego instytutu INPE. Jednak prezydent Brazylii Jair Bolsonaro nie pojawi się w Nowym Jorku na szczycie klimatycznym.

Jak pisze agencja AFP, wywoływane w większości sztucznie pożary puszczy amazońskiej oznaczają galopującą deforestację. Służy ona hodowcom bydła i od chwili dojścia do władzy w styczniu tego roku Jaira Bolsonaro, którego kampanię prezydencką finansowali, postępuje w tempie niszczącym powierzchnię lasów równą 110 boiskom piłki nożnej na godzinę.

Sam Bolsonaro napisał w czwartek na Twitterze: „To smutne, że Brazylijczycy atakują mnie za pożary w Amazonii. Jakby ich dotąd nie było. Ale oskarżają mnie jak Nerona, który wszystko podpalał”.

Brazylijski rząd ogłosił pod naciskiem światowej opinii publicznej rozpoczęcie Zielonej Operacji z udziałem 7 tys. żołnierzy i 16 samolotów gaśniczych, ale przedstawił ją oficjalnie jako działania przeciwko „deforestacji, która służy nielegalnemu górnictwu” na terenie Amazonii.

Odrzucił pomoc zaoferowaną przez kraje G7, które zaproponowały na gaszenie pożarów brazylijskich lasów dziewiczych i sawanny 20 mln dolarów; oświadczył, że nie przyjmie tej pomocy, ponieważ „godzi ona w suwerenność Brazylii”.

W poniedziałek w Nowym Jorku prezydent Francji Emmanuel Macron, wraz z prezydentami Chile Sebastianem Pinerą i Kolumbii Ivanem Duque, na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ wystosuje „apel o mobilizację” na rzecz lasów amazońskich. Nie będzie im towarzyszył Bolsonaro. Tylko brazylijski minister środowiska, należący do „klimatosceptyków” Ricardo Salles, ma wziąć udział w szczycie klimatycznym ONZ.

Bolsonaro wystąpi we wtorek na inauguracji debaty generalnej Zgromadzenia Ogólnego ONZ i ma się skoncentrować na Amazonii.

„Przygotowuję przemówienie obiektywne, w odróżnieniu od moich poprzedników” – zapowiedział na Facebooku.

Płonie nie tylko brazylijska Amazonia i sawanna, lecz także tzw. suchy korytarz Ameryki Środkowej, gdzie katastrofalna susza na przemian z tropikalnym deszczami spowodowanymi zmianami klimatycznymi niszczą uprawy i hodowle na wybrzeżu Oceanu Spokojnego w Gwatemali, Salwadorze, Hondurasie, Nikaragui, Kostaryce i Panamie. Suchy korytarz wzdłuż wybrzeży Pacyfiku jest według ekspertów ONZ jednym z obszarów najbardziej narażonych na katastrofalne dla gospodarki następstwa zmian klimatycznych.

Opóźnienie się pory deszczowej w 2018 roku zniszczyło 70 proc. pierwszych zbiorów w suchym korytarzu i 50 proc. drugich zbiorów. 82 proc. rodzin zamieszkałych w tej części Ameryki Środkowej zmuszonych było sprzedać swe bydło i narzędzia, aby kupić żywność, i znaczna część tej ludności postanowiła wyemigrować do innych krajów.

Koordynator ONZ ds. zmian klimatycznych w Ameryce Łacińskiej Gustavo Mendez w wywiadzie dla agencji EFE stwierdził, że sytuacja panująca na wybrzeżu Oceanu Spokojnego wymaga „zewnętrznej pomocy finansowej na ambitne programy zalesiania”.

Sytuacji w Amazonii będzie poświęcony również synod biskupów w dniach 6-27 września, o którego zwołaniu zakomunikował w sobotę Watykan. Jego temat, to „Amazonia: nowe drogi dla Kościoła i dla ekologii integralnej”.

PAP

drukuj