fot. Paweł Palembas

Bieszczady: Nadal można spotkać niedźwiedzie, nietoperze i salamandry

Na Podkarpaciu, m.in. w Bieszczadach i Beskidzie Niskim, nadal aktywne są żyjące tam niedźwiedzie. „W górach można też spotkać nietoperze, gady i salamandry” – powiedział rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek.

Jak zaznaczył, słoneczna pogoda sprawia, że „świeże tropy i ślady niedźwiedzi ciągle widywane są np. w młodnikach, czy w zdziczałych, starych sadach”.

„Obok pielęgnacji starych sadów leśnicy co roku sadzą także nowe drzewa owocowe. Są to odmiany sprawdzone w warunkach górskich” – wyjaśnił rzecznik.

https://www.facebook.com/RDLPkrosno/posts/689719138318838

Zwrócił uwagę, że „drzewa owocowe w lasach w jakimś stopniu zapobiegają zjawisku synatropizacji, czyli zaniku u zwierząt instynktownego strachu i skłonności do przebywania w pobliżu ludzi, w celu łatwego zdobycia pożywienia”.

„Chcemy, żeby np. niedźwiedzie nie szukały pożywienia w pobliżu ludzkich siedlisk” – mówił leśnik.

Na zimowy odpoczynek nie udały się jeszcze też gady, wśród nich m.in. żmije zygzakowate, węże Eskulapa.

„W ciepłe dni wypełzają z kryjówek, by korzystać z ostatnich promieni słońca” – dodał Edward Marszałek.

Zimowej hibernacji w jaskiniach, szczelinach skał i dziuplach starych drzew nie rozpoczęły na dobre także nietoperze; zdarza się w ciepłe wieczory obserwować polujące pojedyncze osobniki.

Natomiast ostatnie opady deszczu sprawiły, że w lesie, zwłaszcza bukowym, nietrudno spotkać również salamandry plamiste.

„Ten największy polski płaz ogoniasty w tym roku nie spieszy się jeszcze do podziemnych kryjówek” – zauważył rzecznik Lasów Państwowych.

W Bieszczadach i Beskidzie Niskim pogoda sprzyja turystyce.

„Jest słonecznie i bezwietrznie. Wszędzie panuje bardzo dobra widoczność; sięgająca nawet kilkudziesięciu kilometrów” – mówił ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Jakub Dąbrowski.

PAP

drukuj