Białystok: Ponad sto osób wraz z rodzinami znalazło wsparcie w centrum pomocy Polakom na Białorusi
Około stu osób wraz z rodzinami znalazło wsparcie w działającym Centrum Pomocy Polakom na Białorusi w Białymstoku i uciekającym przed reżimem – poinformowała Anna Kietlińska, prezes podlaskiego oddziału stowarzyszenia Wspólnota Polska, przy którym działa centrum.
Dane pochodzą z końca lipca i dotyczą dwóch pierwszych miesięcy działania centrum. Dane z sierpnia nie są jeszcze podsumowane.
Formalnie centrum otwarto pod koniec czerwca, ale do Wspólnoty Polskiej rodacy mieszkający na Białorusi po pomoc zgłaszali się już wcześniej. Wsparcie mogą tam otrzymać także Białorusini opuszczający kraj w związku z prześladowaniami ze strony władz w tym kraju.
Centrum jest dofinansowane ze środków polskiego rządu. Wspólnota Polska prowadzi je we współpracy z Fundacją Pomoc Polakom na Wschodzie oraz Fundacją Wolność i Demokracja.
Jak wcześniej uzasadniano, ulokowano centrum w Białymstoku, ponieważ miasto to jest pierwszym dużym ośrodkiem w Polsce, gdzie zatrzymują się Polacy z Białorusi.
„Do nas trafiają osoby, które potrzebują różnej pomocy. Jedni potrzebują wsparcia mieszkaniowego, inni administracyjnego. Pomagamy dzieciom udoskonalić język polski, bo 1 września ruszają do polskich szkół. Pomagamy im się do tych szkół dostać – do podstawówek, do przedszkoli, szkół średnich – nie tylko w Białymstoku” – powiedziała Anna Kietlińska.
Podała, że centrum ma np. pod opieką rodziny w Poznaniu i Krakowie. Zaznaczyła, że centrum działa w Białymstoku, ale pomoc jest niesiona także za pośrednictwem innych oddziałów w kraju stowarzyszenia Wspólnota Polska.
„Bardzo często jest też tak, że osoby jadą do Polski nie tylko przez Białystok, przejeżdżają różnymi trasami, trafiają do różnych miast. Mamy informacje, odszukujemy je, albo oni też nas odszukują” – wyjaśniła Kietlińska.
Pomoc, jakiej potrzebują i jaką dostają Polacy z Białorusi, jest różna. Kietlińska poinformowała, że udzielano np. zapomóg finansowych na początek pobytu w Polsce, pomocy w znalezieniu mieszkania, opłacania pierwszych kosztów zamieszkania w takim mieszkaniu, pomocy w adaptacji.
„Ludzie szukają pracy, szukają swojego miejsca, bo wiedzą, że przyjeżdżają tutaj nie na tydzień, nie na dwa, tylko muszą się zakorzenić. Bardzo dużo osób do nas przychodzi, bo chce powiedzieć po prostu o sobie. Nagrywamy też ich relacje” – powiedziała Kietlińska.
Dodała, że służy to dokumentacji losów tych ludzi.
„Tego mamy naprawdę sporo” – oceniła.
Centrum pomaga też np. w tłumaczeniu dokumentów.
Od początku działalności centrum apelowało także, aby zgłaszały się w to miejsce osoby, które chcą pomóc Polakom z Białorusi. Kietlińska powiedziała, że jest odzew na ten apel. Jest on cały czas aktualny. Podała, że np. zgłosiła się osoba z Mrągowa, która zaoferowała mieszkanie; w Białymstoku zgłosiły się osoby oferujące wynajem mieszkania po kosztach czy pokoje do wynajęcia.
PAP




